 |
|
ta kiecka chyba na prawdę poszerza mnie w biodrach. -nie kiecka tylko kotlety xd
|
|
 |
|
kocham go...-wyszeptała cicho. przekręcając się na drugi bok. miłość do niego nawet we śnie nie dawała jej spokoju.
|
|
 |
|
dostała od życia więcej niż mogła zapragnąć, teraz musi wybrać to, co najważniejsze.
|
|
 |
|
mimo wszystko - zawsze masz wstęp do mojego życia.
|
|
 |
|
nie słucham, nie patrzę, już nie potrzebuję.
|
|
 |
|
zachowałeś się jak gówniarz, ponownie.
|
|
 |
|
no przecież nikt nie obiecywał nam, że bd łatwo.
|
|
 |
|
uczucie, jakby to wszystko wracało.
|
|
 |
|
nie mogę oddychać, nie mogę spać, uzależniam się
|
|
 |
|
w głupiej nadziei, że ból przeminie.
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby mój uśmiech był twoim ulubionym.
|
|
|
|