 |
|
Siadam, wyciągam szluga, biorę bucha za tych, którym już nie ufam.
|
|
 |
|
Jesteś człowiekiem, który jest koniecznie potrzebny mi do życia. Bez Ciebie snułam się jak cień. Nie uśmiechałam się, bo nikt tak jak Ty nie potrafi wywołać uśmiechu na mojej twarzy. Dla nikogo poza Tobą nie zarywam nocy tylko po to, żeby porozmawiać. Jesteś dla mnie jak tlen, bez Ciebie nie dawałam rady. Dziękuję, że jesteś ♥
|
|
 |
|
Wiesz jak się czułem ? jak śmieć, nic nie warty dupek. Gdy uderzyłaś mnie, wypominając wszystkie ciężkie i dosyć bolesne chwilę, nie wspominając nic o tym dobrym co działo się w naszym związku. Pytam się gdzie jest dziewczyna w której się zakochałem ? Mówisz '' zmień się '' gdyż Ty sama jesteś zupełnie inna. Ten krzyk, płacz, nerwy.. Stwierdzam, że jest Ci ze mną źle, nawet iż staram się, byś miała wszystko. Przepraszam, że byłem. Odchodzę, 3maj się.
|
|
 |
|
w głębi serca mam takie pragnienie, by być dla kogoś najważniejsza. dla kogokolwiek. ale zawsze znajdzie się ktoś fajniejszy, ładniejszy, ciekawszy. ja zawsze jestem na drugim miejscu jako wyjście awaryjne. kwestia przyzwyczajenia
|
|
 |
|
chodź, nauczę Cię swojej obojętności. też chcesz tak jak my, mieć głęboko w dupie cały świat.
|
|
 |
|
żyjemy chyba w innych strefach czasowych, bo dla mnie "na zawsze" nie oznacza "dwa miesiące" :)
|
|
 |
|
nie dałeś nam nawet jednej szansy, jak więc możesz mówić, że "chciałeś dobrze"?
|
|
 |
|
ja nie rozumiem, jak cudze cierpienie może kogoś cieszyć? Nieludzkie jest sycenie się cudzym bólem. Jak można ranić osobę Ci bliską, którą ponoć "kochasz"!? Jak można celowo zadawać komuś ból wiedząc, że jest słaba psychicznie? Jak?!
|
|
 |
|
i trzeba żyć kurwa, przed nami jeszcze tyle dni.
|
|
 |
|
- wolna? zajęta?
- szlachetna singielka, milordzie!
|
|
 |
|
alkohol nie pomaga rozwiązać problemów, ale z drugiej strony sok też nie.
|
|
 |
|
Może i jestem skurwysynem, ale skurwysynem, który ma uczucia i wie czym jest miłość. Może nie płaczę, i nie przepraszam gdy tego pragniesz, ale wciąż przy Tobie jestem. Pomagam wstać, gdy upadniesz, wybić się gdy jesteś na dnie. Nie okazuję niektórych rzeczy, czasem tego jak cieszy mi się morda gdy Cię widzę, jak jest mi źle gdy nie możesz przeze mnie spać. Więc nie krzycz na mnie jak coś zburzę, tylko pomóż budować to na nowo. Wiem, że czasem ranię ale jeszcze nie nauczyłem się życia. Daj mi kilka lekcji, kilka wzorów na szczęście, na to co jest dobre. Skurwysyn, który oddałby za Ciebie nawet życie, zapamiętaj to.
|
|
|
|