 |
|
-Przykro mi, już nic nie dało się zrobić –powiedział lekarz patrząc ze smutkiem na rodziców – straciła za dużo krwi. Najszczersze wyrazy współczucia. Lekarz odszedł, a oni, Jej rodzice stali na środku szpitalnego korytarza nie mogąc uwierzyć w to co się stało. Łzy spływały po ich policzkach. Nie byli w stanie zrozumieć, że będą musieli pochować własną córkę. Nie zdążyli się nawet pożegnać, nie zdążyli sobie powiedzieć jak wiele dla siebie znaczą. [cz.4] / amfeeetaminaaa_
|
|
 |
|
Jeden Osiem L- wierzyłem tak
|
|
 |
|
"zniknęło szczęście a może nigdy go nie było
być może mnie i Ciebie nigdy nic nie łączyło
nie wiem nie ważne dziś już nie pamiętam."
|
|
 |
|
dam Ci kilka powodów, żebyś uwierzył we mnie.
|
|
 |
|
Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy...
|
|
 |
|
Czasem są chwile, gdy problem jest na każdym kroku. Pięści ściskasz z frustracji, bezsilne łzy Ci płyną z oczu.
|
|
 |
|
i mimo wszystko tęsknie za tym bałaganem , który robiłeś w moim życiu .. ||scarydolly
|
|
 |
|
Dlaczego to wszystko wróciło... wyjdź wyjdź wyjdź z mojego głowy!
|
|
 |
|
Leżąc w łóżku, wtulała głowę w poduszkę. próbowała odnaleźć w sercu ich wspólne chwile, by po zamknięciu powiek, we śnie, przeżyć je jeszcze raz..
|
|
 |
|
Za młoda na miłość . Za wybredna na zauroczenie...
|
|
 |
|
odezwij się czasem. Ciekawa jestem, gdzie i z kim teraz umierasz...
|
|
|
|