 |
|
Miłość jest piękna - powiedziała i rzuciła się w przepaść.
|
|
 |
|
. rób to co cię uszczęśliwia , bądź kimś kto sprawia że się uśmiechasz , śmiej się tyle ile oddychasz , i kochaj tak długo jak żyjesz .
|
|
 |
|
stali w głośnej ciszy. 'powiedz coś.' bąknął nagle. podniosła na niego smutne oczy. 'co byś chciał usłyszeć?' zapytała szeptem. 'że też mnie kochasz, że wszystko będzie dobrze i mi wybaczysz.' cichym westchnieniem dała znak, że zacznie płakać. 'o czym myślałeś, kiedy byłeś z nią? co czułeś? satysfakcję? pomyślałeś wtedy o mnie? o tym, jak będę się czuć? jak każdej nocy będę myślała o tym, że ona przez ten cały czas trzymała w ramionach moje życie, że dotykała ciała, które ja tak pokochałam i patrzyła w oczy, których nigdy nie zapomnę? pomyślałeś o tym?' schował twarz w dłoniach. 'kocham cię.' powiedział. 'miłość polega na wierności i zaufaniu, wiesz?' warknęła zapłakana. 'nie odchodź.' powiedział cicho. 'to ty odszedłeś, splatając z jej swoją dłoń. mam tylko nadzieję, że będzie kochała cię tak mocno, jak ja.' po ścianach uszu odbijało się jej bicie serca.
|
|
 |
|
myślałeś, że nasze rozstanie rozjebie mi życie? człowieku, w jakim ty świecie żyjesz. nie zamierzam dusić się płaczem w poduszkę, siedzieć całymi dniami na parapecie czy słuchać smętnych piosenek. teraz pokażę ci jak dobrze sobie radzę bez ciebie, zerwanie tylko dlatego żeby sprawdzić czy to będę przeżywać było słabym punktem. teraz będziesz mnie mijał na szkolnym korytarzu, patrzył na moją szczęśliwą mordę i zadręczał swoim zachowaniem. teraz to ja będę mieć w dupie twoje uczucia, będę pić, jarać i melanżować. będzie hardcorowo, owszem ale tęsknotę wole dusić w sobie jak nikt nie patrzy.
|
|
 |
|
kupiła jabłkowo-miętowego tymbarka. Gdy go otworzyła, on podszedł i powiedział: 'Daj mi przeczytać, co jest napisane.' nie patrząc na to, co jest na kapslu, zarumieniona podała mu go. Przeczytał, spojrzał na nią, pocałował i odszedł. Chwilę, nie wiedziała, co się stało, w końcu przeczytała napis na tymbarku: 'jeśli ją kochasz, pocałuj.'
|
|
 |
|
on jeden zauważył, że tam, gdzie ona ma biust, ma również serce.
|
|
 |
|
Kiedy w końcu zrozumiesz, że nie jesteś mi wcale obojętny? [remember_]
|
|
 |
|
Uścisnął ją mocniej,jakby chciał przytrzymać żeby nie upadła.Tak było.Chciałaby na zawsze zostać w tych objęciach,przypomnieć sobie wszystko, co kiedyś było nią, ale przepadło w mrokach rozpaczy.W końcu wypuścił ją z objęć i trzymając przed sobą,przyglądał się,jakby ją widział po raz pierwszy.
|
|
 |
|
Zmieniła się, stała się kimś innym,Widziała,że czytał to z jej twarzy, z bruzd wokół oczu i ust.Mimo to gotów był udawać, że jest inaczej.Kochała Go za to.Zawsze dobrze mu szło udawanie,że wystarczy mocno zacisnąć powieki, a zło samo zniknie.
|
|
 |
|
Popełniałam w życiu wiele błędów począwszy od myśli i prób samobójczych, samookaleczania się czy też świadomego szukania innych kłopotów, w jakie się pakowałam przez całe życie, ale gdybym tylko mogła cofnąć czas wszystko starała się pozmieniać. [remember_]
|
|
 |
|
Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać? Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
|
|
 |
|
Mogłabym przestać udawać, że jakoś sobie bez niego radzę, i zacząć wierzyć w to, że będziemy razem.
|
|
|
|