 |
|
coraz rzadziej mamy dziury w kieszeniach. coraz częściej w sercach
|
|
 |
|
jedno wspólne tętno i splot dwóch ciał.
|
|
 |
|
I z wyjątkiem tego, że ty jesteś ze mną. Naprawdę nie mam już nic.
|
|
 |
|
umieram z tęsknoty do ciebie
|
|
 |
|
spadam pomiędzy zdania w niedorzeczności bez wahania
|
|
 |
|
słowa – jeśli uwierzysz to się utopisz
|
|
 |
|
czas poplątał kroki, jest łagodny i beztroski ma zielone, kocie oczy tak samo jak ty
|
|
 |
|
nawet mi nie powiedział, że od dzisiaj nie ma jutra
|
|
 |
|
nie dziękuję za przysługi, nie proszę o rady, przekonywać się nie daje, choćby dla zasady
|
|
 |
|
na nocnym stoliku leżą blety i guma, starczy miejsca na miłość i sztukę
|
|
 |
|
ciśnie mnie tej wiosny sznur
|
|
|
|