 |
biegnę dać sobie radę. bez Ciebie. po drodze upadam, zahaczając obcasem o krawężnik. ale za każdym razem podnoszę się, prymitywnie otrzepując moją sukienkę. przecież leżenie plackiem na chodniku jest równie owocne co miłość względem Ciebie. równie korzystne.
|
|
 |
niespokojnie zerkalam na Ciebie i chcialam wierzyć że z tego o czym myślisz część jest o mnie...
|
|
 |
chciałbym jakąś fajną pannę... Tak pośrodku między "daj bucha", a "żyj dla mnie " ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
|
|
 |
"Nie umiem być sam , i znów wbijam w kluby z kumplem, albo dwoma, i poznaje je, i znów się budze u nich w ramionach..."
|
|
 |
"krzycze weź mnie ratuj kiedy patrzysz w moje oczy, ale nnie chcesz tego słyszeć - nic nie robisz i odchodzisz "
|
|
 |
"a wieczorem znowu wyjde i poznam tępe sztuki w barach o których nie chce nawet opowiadać"
|
|
 |
Mówią – widzę jak upadasz, odpowiadam – to nie ja... ;)
|
|
 |
Znaczy zaczynam od początku, wiem że będzie dobrze nam, trochę szaleństwa, sen trochę rozsądku, plan. Kolejny piękny dzień i noc, i yin i yang, nam wszystko ułoży się, albo poukładam to sam.
|
|
 |
Jakie to wszystko jest kruche, sam wiesz... To tylko ty - 36 i 6
|
|
 |
Gdy chcemy o czymś nie myśleć, myślimy o tym jeszcze bardziej. /[?] prawda.
|
|
 |
- Kto był Twoją Walentynką w tym roku? - Chuck Bass
|
|
|
|