głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika j_a_p_r_d_z

to było takie proste. proste  lecz wymagało odwagi. a może i było głupotą? wychodziła po schodach na strych  niosąc w ręku gruby sznur. na trzecim od góry stopniu przystanęła  jednym zamazanym przez łzy spojrzeniem  ogarnęła dom. z dołu słychać było telewizor. zawsze o czymś zapominała. ale telewizor nie jest ważny. pokonała ostatnie stopnie. drzwi na strych otworzyły się z niemiłym skrzypnięciem. znalazła miejsce  w którym planowała to zrobić. mocno przywiązała sznur do górnej części sklepienia. pętla swobodnie kołysała się w gęstym powietrzu. przysunęła niskie krzesło. przez jedną chwilę się zawahała. weszła na krzesło  przełożyła sznur przez głowę. postanowiła dać Mu ostatnią szansę. wybrała ten dobrze znany jej numer. odrzucił połączenie. wybrała jeszcze raz. to samo. nie kochał. nie chciał  nie potrzebował. odrzuciła telefon na drugi koniec pomieszczenia. w ciszy ostatni raz wspomniała Jego oczy. chwilę potem powietrze przeciął cichy jęk  a krzesło z łoskotem upadło na podłogę

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

to było takie proste. proste, lecz wymagało odwagi. a może i było głupotą? wychodziła po schodach na strych, niosąc w ręku gruby sznur. na trzecim od góry stopniu przystanęła, jednym zamazanym przez łzy spojrzeniem, ogarnęła dom. z dołu słychać było telewizor. zawsze o czymś zapominała. ale telewizor nie jest ważny. pokonała ostatnie stopnie. drzwi na strych otworzyły się z niemiłym skrzypnięciem. znalazła miejsce, w którym planowała to zrobić. mocno przywiązała sznur do górnej części sklepienia. pętla swobodnie kołysała się w gęstym powietrzu. przysunęła niskie krzesło. przez jedną chwilę się zawahała. weszła na krzesło, przełożyła sznur przez głowę. postanowiła dać Mu ostatnią szansę. wybrała ten dobrze znany jej numer. odrzucił połączenie. wybrała jeszcze raz. to samo. nie kochał. nie chciał, nie potrzebował. odrzuciła telefon na drugi koniec pomieszczenia. w ciszy ostatni raz wspomniała Jego oczy. chwilę potem powietrze przeciął cichy jęk, a krzesło z łoskotem upadło na podłogę

Mijasz mnie bez słowa  mam dosyć łez. Twój głos milczał  kiedy mój krzyczał  wiesz? Odchodzisz za każdym razem  kiedy ja chcę być blisko. Wierzyłam gdy mówiłeś  Ty to wszystko. Teraz czuję jaka byłam naiwna  myśląc  ja a nie inna. Co o mnie myślisz nie wiem i chyba wiedzieć nie chcę. Ciekawe czy Tobie kiedyś ktoś tak łamał serce.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

Mijasz mnie bez słowa, mam dosyć łez. Twój głos milczał, kiedy mój krzyczał, wiesz? Odchodzisz za każdym razem, kiedy ja chcę być blisko. Wierzyłam gdy mówiłeś- Ty to wszystko. Teraz czuję jaka byłam naiwna, myśląc- ja a nie inna. Co o mnie myślisz nie wiem i chyba wiedzieć nie chcę. Ciekawe czy Tobie kiedyś ktoś tak łamał serce.

Wiem  że nieraz jestem nieznośna  bezczelna i ciężko ze mną wytrzymać. Ale pokochano mnie taką. Boję się zmienić  by nie stracić tego uczucia  którym na tym świecie  jeszcze mnie ktoś darzy.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

Wiem, że nieraz jestem nieznośna, bezczelna i ciężko ze mną wytrzymać. Ale pokochano mnie taką. Boję się zmienić, by nie stracić tego uczucia, którym na tym świecie, jeszcze mnie ktoś darzy.

Czytam archiwum na gg. a tam nasza ostatnia  'normalna' rozmowa. Pisałyśmy wtedy piosenkę o tym  jakie chuje z tych facetów. Pocieszałaś mnie tysiącami słów  które zachowałam w moim sercu. Zastanawiam się nad tym  czy jeszcze kiedykolwiek będziemy tak rozmawiać. Czy jeszcze kiedyś będziemy mogły powiedzieć sobie o wszystkim w pełnym  bezgranicznym zaufaniu. Tęsknie za Tobą  strasznie. I jest mi bardzo źle z tym  że tak to się wszystko musiało potoczyć. Ale nie powiem Ci o tym. Boję się  że to nic nie zmieni. Że nasze relacje się nie zmienią. Pamiętasz jak prosiłam Cię  by ten rok był najlepszym ? Bo jest naszym ostatnim w jednej szkole. Miało być wspaniale  a tymczasem milczymy głośną ciszą. Boli mnie to. Ale nie powiem Ci o tym  bo po co ? Milczmy dalej. Cierpienie uszlachetnia   podobno.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

Czytam archiwum na gg. a tam nasza ostatnia, 'normalna' rozmowa. Pisałyśmy wtedy piosenkę o tym, jakie chuje z tych facetów. Pocieszałaś mnie tysiącami słów, które zachowałam w moim sercu. Zastanawiam się nad tym, czy jeszcze kiedykolwiek będziemy tak rozmawiać. Czy jeszcze kiedyś będziemy mogły powiedzieć sobie o wszystkim w pełnym, bezgranicznym zaufaniu. Tęsknie za Tobą, strasznie. I jest mi bardzo źle z tym, że tak to się wszystko musiało potoczyć. Ale nie powiem Ci o tym. Boję się, że to nic nie zmieni. Że nasze relacje się nie zmienią. Pamiętasz jak prosiłam Cię, by ten rok był najlepszym ? Bo jest naszym ostatnim w jednej szkole. Miało być wspaniale, a tymczasem milczymy głośną ciszą. Boli mnie to. Ale nie powiem Ci o tym, bo po co ? Milczmy dalej. Cierpienie uszlachetnia - podobno. /

Myślę  że po 10 miesiącach pozbyłam się tej chorej miłości do niego. Już nie mam dreszczy  gdy widzę  że jest dostępny   przecież wiem  ze nie napisze. Żaden opis na gadu nie jest skierowany do niego. Nie wykonuje czynności z myślą o nim. Gdy dzwoni telefon  nie łudzę się  że to on. Przecież on potrafił tylko milczeć. Przyznaję jednak  że czasem wyobrażam sobie jego powrót. Gdy prosi mnie o to  by było jak dawniej  ale zaraz potem jest stanowcze 'nie' z mojej strony  choć wiem  że z łatwością ponownie mogłabym pobudzić to uczucie. Ale on nie wróci  miłość do niego zgaśnie na zawsze  wspomnienia znikną. I w końcu ktoś go zastąpi.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

Myślę, że po 10 miesiącach pozbyłam się tej chorej miłości do niego. Już nie mam dreszczy, gdy widzę, że jest dostępny - przecież wiem, ze nie napisze. Żaden opis na gadu nie jest skierowany do niego. Nie wykonuje czynności z myślą o nim. Gdy dzwoni telefon, nie łudzę się, że to on. Przecież on potrafił tylko milczeć. Przyznaję jednak, że czasem wyobrażam sobie jego powrót. Gdy prosi mnie o to, by było jak dawniej, ale zaraz potem jest stanowcze 'nie' z mojej strony, choć wiem, że z łatwością ponownie mogłabym pobudzić to uczucie. Ale on nie wróci, miłość do niego zgaśnie na zawsze, wspomnienia znikną. I w końcu ktoś go zastąpi. /

  ale zimno .   pizga  jak cholera.   odpowiedział naciągając kaptur na głowę. zaczęłam szperać w kieszeniach.   kurde  nie wzięłam rękawiczek.   jęknęłam stukając zębami .   daj rękę .   zwrócił się do mnie   a ja spojrzałam na niego   sprawdzając czy to kolejny żart z jego strony . zaskoczył mnie . patrzył na mnie z troską wyciągając swoją dłoń w moją stronę .   mam Cię trzymać za rękę ? .   po prostu ją daj .   zrobiłam jak kazał . miał tak rozkosznie ciepłe ręce   że przeszły mnie dreszcze. wsunął nasze dłonie do kieszeni swojej kurtki splatając palce . uśmiechnęłam się do siebie i rozejrzałam .   wiesz   może lepiej puść . jak to zobaczy Twoja laska to będzie koniec .   masz racje ..   burknął pod nosem chcąc zabrać swoją rękę   ale mu na to nie pozwoliłam .   ej   powinieneś powiedzieć ' jebać to ' i trzymać mnie dalej.  zażartowałam   a on ku mojemu zaskoczeniu ścisnął moją dłoń i patrząc w okno jej szkoły powiedział :   jebać to

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

- ale zimno . - pizga, jak cholera. - odpowiedział naciągając kaptur na głowę. zaczęłam szperać w kieszeniach. - kurde, nie wzięłam rękawiczek. - jęknęłam stukając zębami . - daj rękę . - zwrócił się do mnie , a ja spojrzałam na niego , sprawdzając czy to kolejny żart z jego strony . zaskoczył mnie . patrzył na mnie z troską wyciągając swoją dłoń w moją stronę . - mam Cię trzymać za rękę ? . - po prostu ją daj . - zrobiłam jak kazał . miał tak rozkosznie ciepłe ręce , że przeszły mnie dreszcze. wsunął nasze dłonie do kieszeni swojej kurtki splatając palce . uśmiechnęłam się do siebie i rozejrzałam . - wiesz , może lepiej puść . jak to zobaczy Twoja laska to będzie koniec . - masz racje .. - burknął pod nosem chcąc zabrać swoją rękę , ale mu na to nie pozwoliłam . - ej , powinieneś powiedzieć ' jebać to ' i trzymać mnie dalej. -zażartowałam , a on ku mojemu zaskoczeniu ścisnął moją dłoń i patrząc w okno jej szkoły powiedział : - jebać to

Wparował do mojego pokoju   w najmniej oczekiwanym momencie . Bałaganiara   rzucił śmiejąc się ze mnie kiedy zobaczył burdel w pokoju.Zerwałam się szybko z łóżka robiąc na jego widok duże oczy rozejrzałam się po pokoju i zaczerwieniłam się myśląc że musi patrzeć na ten burdel .  Po to wymyślili telefony żeby uprzedzać o wpadaniu do kogoś na chatę   no ale ja się nie dziwię tym że nie wiesz   przecież czujesz się jak u siebie    zniesmaczona całą tą sytuacją   zaczęłam ogarniać pokój .   Aj tam przestań głupolku ja tu jestem w ważnej misji rozumiesz ?  wyrwał mi ciuchy z ręki   rzucając je na podłogę .   Bo widzisz   jest taka sprawa że musisz iśc ze mną koniecznie do moich rodziców   .   usiadłam zagięta tym co powiedział   Że niby   co ?     odparłam zaskoczona   nie byliśmy parą  po prostu od dziecka się przyjaźniliśmy  Chcą poznać moją nową dziewczynę   ale przecież  chciałam powiedzieć że przecież nie jesteśmy razem  w momencie kiedy zaczął namiętnie całować moje usta.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

Wparował do mojego pokoju , w najmniej oczekiwanym momencie ."Bałaganiara"- rzucił śmiejąc się ze mnie kiedy zobaczył burdel w pokoju.Zerwałam się szybko z łóżka,robiąc na jego widok duże oczy,rozejrzałam się po pokoju i zaczerwieniłam się myśląc że musi patrzeć na ten burdel ." Po to wymyślili telefony żeby uprzedzać o wpadaniu do kogoś na chatę , no ale ja się nie dziwię tym że nie wiesz , przecież czujesz się jak u siebie "- zniesmaczona całą tą sytuacją , zaczęłam ogarniać pokój . " Aj tam,przestań głupolku,ja tu jestem w ważnej misji,rozumiesz ? "wyrwał mi ciuchy z ręki , rzucając je na podłogę . " Bo widzisz , jest taka sprawa że musisz iśc ze mną koniecznie do moich rodziców " . - usiadłam zagięta tym co powiedział " Że niby , co ? " - odparłam zaskoczona , nie byliśmy parą ,po prostu od dziecka się przyjaźniliśmy "Chcą poznać moją nową dziewczynę" "ale przecież"-chciałam powiedzieć że przecież nie jesteśmy razem ,w momencie kiedy zaczął namiętnie całować moje usta.

Wparował do mojego pokoju   w najmniej oczekiwanym momencie . Bałaganiara   rzucił śmiejąc się ze mnie kiedy zobaczył burdel w pokoju.Zerwałam się szybko z łóżka robiąc na jego widok duże oczy rozejrzałam się po pokoju i zaczerwieniłam się myśląc że musi patrzeć na ten burdel .  Po to wymyślili telefony żeby uprzedzać o wpadaniu do kogoś na chatę   no ale ja się nie dziwię tym że nie wiesz   przecież czujesz się jak u siebie    zniesmaczona całą tą sytuacją   zaczęłam ogarniać pokój .   Aj tam przestań głupolku ja tu jestem w ważnej misji rozumiesz ?  wyrwał mi ciuchy z ręki   rzucając je na podłogę .   Bo widzisz   jest taka sprawa że musisz iśc ze mną koniecznie do moich rodziców   .   usiadłam zagięta tym co powiedział   Że niby   co ?     odparłam zaskoczona   nie byliśmy parą  po prostu od dziecka się przyjaźniliśmy  Chcą poznać moją nową dziewczynę   ale przecież  chciałam powiedzieć że przecież nie jesteśmy razem  w momencie kiedy zaczął namiętnie całować moje usta.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

Wparował do mojego pokoju , w najmniej oczekiwanym momencie ."Bałaganiara"- rzucił śmiejąc się ze mnie kiedy zobaczył burdel w pokoju.Zerwałam się szybko z łóżka,robiąc na jego widok duże oczy,rozejrzałam się po pokoju i zaczerwieniłam się myśląc że musi patrzeć na ten burdel ." Po to wymyślili telefony żeby uprzedzać o wpadaniu do kogoś na chatę , no ale ja się nie dziwię tym że nie wiesz , przecież czujesz się jak u siebie "- zniesmaczona całą tą sytuacją , zaczęłam ogarniać pokój . " Aj tam,przestań głupolku,ja tu jestem w ważnej misji,rozumiesz ? "wyrwał mi ciuchy z ręki , rzucając je na podłogę . " Bo widzisz , jest taka sprawa że musisz iśc ze mną koniecznie do moich rodziców " . - usiadłam zagięta tym co powiedział " Że niby , co ? " - odparłam zaskoczona , nie byliśmy parą ,po prostu od dziecka się przyjaźniliśmy "Chcą poznać moją nową dziewczynę" "ale przecież"-chciałam powiedzieć że przecież nie jesteśmy razem ,w momencie kiedy zaczął namiętnie całować moje usta.

Spotkaliśmy się trzy miesiące od zakończenia swojego związku . to było przypadkowe spotkanie   siedziałam w parku czując jak słońce opieka moje policzki   delikatny makijaż   ulubione rurki   jasna top   wiaterek wiejący prosto na moje włosy   totalne przeciwieństwo tamtej dziewczyny sprzed trzech miesięcy . Przechodziłeś wraz ze swoimi koleżkami   od razu rozpoznałam twój głos   przecież do niedawna to była melodia   od której uzależnione były moje uszy   podniosłam na niego wzrok   Zaraz do was dojdę   dajcie mi chwilę   krzyknął do kumpli patrząc centralnie w moje iskrzące się oczy   i usiadł obok . Czułam jak trzęsą się jego nogi   ręce jak on cały trzęsie się ze zdenerwowania .   zmieniłaś się   gdyby nie twoje oczy   nie poznałbym cię na pewno   oznajmił przyglądając mi się jeszcze bardziej dogłębnie .   Ty też się zmieniłeś   szkoda tylko że tak późno .   wzdychając ruszyłam przed siebie pewnym jak nigdy krokiem   czując na plecach jego wzrok .

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

Spotkaliśmy się trzy miesiące od zakończenia swojego związku . to było przypadkowe spotkanie , siedziałam w parku czując jak słońce opieka moje policzki , delikatny makijaż , ulubione rurki , jasna top , wiaterek wiejący prosto na moje włosy - totalne przeciwieństwo tamtej dziewczyny sprzed trzech miesięcy . Przechodziłeś wraz ze swoimi koleżkami , od razu rozpoznałam twój głos , przecież do niedawna to była melodia , od której uzależnione były moje uszy , podniosłam na niego wzrok - Zaraz do was dojdę , dajcie mi chwilę - krzyknął do kumpli patrząc centralnie w moje iskrzące się oczy , i usiadł obok . Czułam jak trzęsą się jego nogi , ręce jak on cały trzęsie się ze zdenerwowania . - zmieniłaś się , gdyby nie twoje oczy , nie poznałbym cię na pewno - oznajmił przyglądając mi się jeszcze bardziej dogłębnie . - Ty też się zmieniłeś , szkoda tylko że tak późno . - wzdychając ruszyłam przed siebie pewnym jak nigdy krokiem , czując na plecach jego wzrok .

Grała na lekcji wf w kosza. Ta lekcje miała razem z jego klasa. Jej drużyna wygrywała. Ale co spojrzała na Niego  siedzącego na ławce  to On momentalnie odwracał wzrok. Wiedziała  że patrzył się na nią. Biegła  kozłując piłka. Spojrzała na Niego  patrzył się. Straciła panowanie nad piłka  która przeleciała tuż nad jego głową. A ona sama wpadła na niego. Chciała od razu wstać  ale przytrzymał ja. Spojrzała na niego pytającym wzrokiem. W odpowiedzi usłyszała : 'kiedyś powiedziałaś   że jak cię złapie  to będziesz tylko moja. Wtedy odebrałem to jako żart. Ale wiesz.. Nie puszczę Cię dopóki nie zgodzisz się na spotkanie. Dziś o 17  tam gdzie kiedyś' . Zaczęła się do niego uśmiechać  pomimo tego  że kiedyś ja olał.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

Grała na lekcji wf w kosza. Ta lekcje miała razem z jego klasa. Jej drużyna wygrywała. Ale co spojrzała na Niego, siedzącego na ławce, to On momentalnie odwracał wzrok. Wiedziała, że patrzył się na nią. Biegła, kozłując piłka. Spojrzała na Niego, patrzył się. Straciła panowanie nad piłka, która przeleciała tuż nad jego głową. A ona sama wpadła na niego. Chciała od razu wstać, ale przytrzymał ja. Spojrzała na niego pytającym wzrokiem. W odpowiedzi usłyszała : 'kiedyś powiedziałaś , że jak cię złapie, to będziesz tylko moja. Wtedy odebrałem to jako żart. Ale wiesz.. Nie puszczę Cię dopóki nie zgodzisz się na spotkanie. Dziś o 17, tam gdzie kiedyś' . Zaczęła się do niego uśmiechać, pomimo tego, że kiedyś ja olał.

  gramy w butelkę i nie ma   że nie.   krzyknęła przyjaciółka kładąc butelkę z piwa na podłogę.   ni chuja.   syknęłam zaciągając się szlugiem. po długiej sprzeczce zaczęliśmy grę. wtedy wszedł do salonu on.   o brat  chodź  twoja czarnulka tu jest.   zaśmiała się do niego przyjaciółka ciągnąc go za rękę. spojrzał na mnie aroganckim wzrokiem odpalając papierosa. po długim czasie  przyszedł czas na niego  zakręcił butelką i wypadło na mnie. próbowałam wstać i wyjść ale kolega mnie trzymał.   myślisz czasem o mnie? o nas? o tym co było między nami?   zapytał z powagą.   nie.   syknęłam.   wiem  że tak. czemu kłamiesz?   zapytał.   po chuj pytasz. kocham cię jak pojebana  próbuję zwrócić na siebie uwagę dlatego ciągle przyłażę do twojej siostry ale ty masz to w dupie.   darłam się głośno.   nawet nie wiesz  jak tęskniłem za tym twoim pyskowaniem.   zaśmiał się po czym podszedł do mnie i wbił się w moje usta   cwaniak.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

- gramy w butelkę i nie ma , że nie. - krzyknęła przyjaciółka kładąc butelkę z piwa na podłogę. - ni chuja. - syknęłam zaciągając się szlugiem. po długiej sprzeczce zaczęliśmy grę. wtedy wszedł do salonu on. - o brat, chodź, twoja czarnulka tu jest. - zaśmiała się do niego przyjaciółka ciągnąc go za rękę. spojrzał na mnie aroganckim wzrokiem odpalając papierosa. po długim czasie, przyszedł czas na niego, zakręcił butelką i wypadło na mnie. próbowałam wstać i wyjść ale kolega mnie trzymał. - myślisz czasem o mnie? o nas? o tym co było między nami? - zapytał z powagą. - nie. - syknęłam. - wiem, że tak. czemu kłamiesz? - zapytał. - po chuj pytasz. kocham cię jak pojebana, próbuję zwrócić na siebie uwagę dlatego ciągle przyłażę do twojej siostry ale ty masz to w dupie. - darłam się głośno. - nawet nie wiesz, jak tęskniłem za tym twoim pyskowaniem. - zaśmiał się po czym podszedł do mnie i wbił się w moje usta - cwaniak.

słońce ogrzewało Jej twarz  jak zawsze siedziała w ich miejscu przyglądając się pływającym w rzece kaczkom . wiatr bawił Jej włosy  a Ona otulona przewiewnym sweterkiem nie zważała na to  że zaraz będzie ogromna ulewa. co chwilę spoglądała w niebo zastanawiając się co tak naprawdę w życiu zostało Jej do zrealizowania  co chciałaby jeszcze zrobić  a czego uniknąć. wyrwała z ziemi kwiatka szepcząc pod nosem ' kocha   nie kocha ' . myślała o nich. o wspólnych chwilach. o tym jak jakiś czas temu siedzieli tu razem przytulając się do siebie. otarła łzę licząc dalej.   kocha  nie kocha ..   kocha .   odpowiedział stojąc tuż za Nią.   kocha i nie może bez Ciebie żyć.   szepnął delikatnie Ją przytulając.

the_eighth_color_of_the_rainbow dodano: 25 luty 2012

słońce ogrzewało Jej twarz, jak zawsze siedziała w ich miejscu przyglądając się pływającym w rzece kaczkom . wiatr bawił Jej włosy, a Ona otulona przewiewnym sweterkiem nie zważała na to, że zaraz będzie ogromna ulewa. co chwilę spoglądała w niebo zastanawiając się co tak naprawdę w życiu zostało Jej do zrealizowania, co chciałaby jeszcze zrobić, a czego uniknąć. wyrwała z ziemi kwiatka szepcząc pod nosem ' kocha - nie kocha ' . myślała o nich. o wspólnych chwilach. o tym jak jakiś czas temu siedzieli tu razem przytulając się do siebie. otarła łzę licząc dalej. - kocha, nie kocha .. - kocha . - odpowiedział stojąc tuż za Nią. - kocha i nie może bez Ciebie żyć. - szepnął delikatnie Ją przytulając.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć