 |
|
wchodząc do ciepłej klatki wyjęłam słuchawki z uszu i dopiero wtedy zauważyłam jego opartego koło zejścia do piwnicy . na sam widok serce mimowolnie zaczęło bić szybciej niż w normie . - dopiero wracasz ? . - zapytał , a przez głowę przemknęła mi myśl , że nadal pamięta mój plan lekcji . - nie ma u Ciebie nikogo , a nie chciałem dzwonić , bo pewnie byłaś zajęta . - owszem . zostałam po szkole z kolegą . - powiedziałam z sarkazmem otrzepując buty ze śniegu . - już sobie kogoś znalazłaś ? zajebiście . - puściłam to mimo uszu . spojrzałam na niego i doznałam szoku . - co Ty zrobiłeś z włosami ?! . - złapałam za jego fullcap'a ściągając i patrząc z niedowierzaniem . nie było śladu po jego dłuższych , opadających na oczy blond włosach . - ściąłem ? i oddawaj czapkę . - zmieszany próbował mi ją zabrać . - ty oszalałeś ? każda sikała na widok tych włosów . - złapałam się za głowę . - najważniejszej lasce dla mnie przestały się podobać , a na inne mam wyjebane .
|
|
 |
|
idząc, że ktoś zajął Twojego miejsce przed szkołą, na palenie szluga, zacząłeś już to słodkie 'wypierdalaj'. wtedy zobaczyłeś mnie. - od kiedy Ty palisz?! - zapytałeś zły. - od jakiegoś czasu. - odpowiedziałam, i mocniej się zaciągnęłam. ukucnąłeś przy mnie, uważnie się przyglądając. Twoi kumple obserwowali całą sytuację. - wyjmij z ust, to świństwo. - powiedziałeś. pokręciłam z niedowierzaniem głową. rozkazywałeś mi, znowu. oparłam rękę ze szlugiem na kolanie. - bo co, kurwa? - syknęłam, łypiąc na Ciebie spode łba. - bo to, kurwa. - odparłeś, zaczynając mnie całować. wypuściłam szluga z dłoni, a on zaczął mi bezczelnie wypalać dziurę w spodniach:)
|
|
 |
|
Co to znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu:)
|
|
 |
|
Jeśli poprosiłabym, byłbyś w stanie powiedzieć mi, co czujesz, gdy patrzysz na zdjęcie, które przedstawia najdroższego dla Ciebie człowie:>ka? Opuszką palca delikatnie suniesz po gładkiej powierzchni fotografii, wyobrażając sobie, że ukochana twarz znajduje się w odległoś...ci kilku centymetrów od Ciebie. Ciche westchnienie wymyka Ci się z ust, a serce zaczyna zmieniać tępo swego biegu. Zamykasz oczy, bo pieczenie w kącikach oczu staje się niebezpieczne i nie chcesz zmoczyć policzków. Rozchylone wargi lekko drżą, a pod powiekami jak klatki filmu przewijają się różne sceny, o których nie możesz zapomnieć. Pusto się robi. W głowie w sercu. Zaczyna się robić duszno, a powietrze z każdym oddechem robi się coraz wilgotniejsze i cięższe. Teraz już cała dłoń przylega do zdjęcia i głaszcze je subtelnie. Kolejne obrazy pojawiają się i odciskają po sobie ślady. Całym sobą pragniesz przywrócić utracone chwile do teraźniejszości. Ale nie możesz - zdajesz sobie z tego sprawę doskonale.
|
|
 |
|
"Tak nagle. Z dnia na dzień, rozumiesz? Zaczęłam tęsknić za Twoimi ciepłymi dłońmi, czekoladowymi oczami i malinowymi ustami, które teraz należą tylko i wyłącznie do mnie.''
|
|
 |
|
twoje imię to synonim słowa : mój . i nic mnie nie obchodzi , że masz coś przeciw , imion się skarbie nie wybiera
|
|
 |
|
miałaś kiedyś tak, że specjalnie wracałaś w miejsca które Ci się z nim kojarzą? że czytałaś sms zachowane z sierpnia, że wszędzie szukałaś jego zapachu, jego spojrzenia i jego głosu, miałaś tak, że za każdym razem gdy wracały wspomnienia zwijałaś się z bólu, miałaś tak, że oszukiwałaś cały świąt i wmawiałaś innym, że masz wyjebane? miałaś kiedyś tak, że po pewnym czasie nie umiałaś już płakać? tylko czułaś takie okropne uczucie w środku, żyłaś kiedykolwiek ze świadomością, że to było najlepszym co przydarzyło Ci się w życiu i sama przyczyniłaś się do zakończenia tego? no właśnie, nie miałaś tak, więc nie mów mi ,że rozumiesz.
|
|
 |
|
W nocy nie mogłam zasnąć.. Myślałam, dużo myślałam. Doszłam do wniosku, że skoro Ci nie zależy i masz wyjebane to ja też muszę sobie odpuścić. Trochę płakałam, ale wiesz co? Jest mi lepiej, uwierzyłam w siebie i swoje możliwości. Obiecuję, że nigdy więcej nawet o Tobie nie wspomnę.
|
|
 |
|
Czasami wspominam to, jak wyglądaliśmy dawniej, jak się zachowywaliśmy, co robiliśmy, o czym rozmawialiśmy... I wiesz co? Bez względu na wszystko chyba nie żałuję tamtych chwil. Nie żałuję, że dla Ciebie chciałam zrobić tyle głupich rzeczy. Nie żałuję, że tyle ich zrobiłam. Nie żałuję tych godzin spędzonych na gadaniu o niczym. Nie żałuję zarwanych przez Ciebie nocy. Nie żałuję tych wszystkich łez. Ktoś mi kiedyś powiedział, że każde nowe doświadczenie wnosi coś ważnego do naszego życia. Byłeś takim moim doświadczeniem. Doświadczeniem pierwszej miłości
|
|
 |
|
"Kochaj tak, jakby Cię nigdy nikt nie zranił, A tańcz tak, jakby nikt nie patrzył. Śmiej się tak, jak tylko dzieci śmieją się. Żyj tak, jakby tu było niebo." Dodaj opis "Kochaj tak, jakby Cię nigdy nikt nie zranił, A tańcz tak, jakby nikt nie patrzył. Śmiej się tak, jak tylko dzieci śmieją się. Żyj tak, jakby tu było niebo."
|
|
 |
|
boże , twoje serce jest całe w ranach ... założyć opatrunek? - po co skoro on i tak to odwiąże i posypie solą żeby bardziej bolało
|
|
 |
|
wyszła na jedną z imprez. taką pełną ludzi, fajek i alkoholu. nie była przyzwyczajona do tego typu zabaw. zwykle siedziała wieczorami przed telewizorem, z paczką solonych chipsów ze sklepu obok. praca była całym jej życiem. już zapomniała jak to jest być z kimś, czuć czyjś dotyk. zapragnęła być kopciuszkiem. wśród dymu, przez który łzawiły jej oczy i co chwilę się krztusiła jej wzrok zatrzymał się na pewnym mężczyźnie. tak właśnie miał wyglądać jej książe . dopijając drinka z limonką, podeszła . bawili się świetnie , zapomniała o otaczających ją ludziach, przez cholerną krótką chwilę poczuła się szczęśliwa . rano , gdy obudziła się w swojej wielkiej sypialni już nikogo w niej nie było. przetarła oczy . znów zamiast pantofelka , zgubiła majtki i swój szacunek . bez zbędnych emocji wzięła papiery i zaczęła pracować. poraz kolejny zmieniła się w grzeczną i ułożoną dziewczynę. do czasu. do czasu, kiedy znów będzie chciała poczuć się atrakcyjna. do czasu następnej imprezy /
|
|
|
|