głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika izunia12313

 cz.1 podekscytowana podbiegła do drzwi  słysząc ówcześnie pukanie. wszedł do mieszkania  zakrywając twarz dłońmi. nie zwróciwszy na to uwagi  zaczęła skakać czując przepełniającą ją euforię.   upiekłam Twój ulubiony sernik. pamiętasz  kiedy za pierwszym razem się spotkaliśmy to właśnie tak uroczo go zjadałeś i ...   zamknij się!   krzyknął.   mam w dupie jakiś sernik  rozumiesz?!   popatrzył na nią rozgoryczony. uklękła obok krzesła na którym siedział.   brałeś.   powiedziała chwytając jego twarz w dłonie.   znowu brałeś. ale przecież obiecywałeś ...   takie obietnice  są nie do dotrzymania  maleńka.   powiedział zaciskając zęby.   musisz się idź leczyć. tak dłużej być nie może.   że co?! będziesz mi mówiła co mam robić?! zapomnij. zapomnij o mnie  o moich dragach. wymiękam.   powiedział  podnosząc się z krzesła.   chce Ci pomóc  rozumiesz?   powiedziała z troską w głosie.   pomożesz mi jeżeli przestaniesz się wpierdalać.   odpowiedział.

abstracion dodano: 28 stycznia 2011

[cz.1]podekscytowana podbiegła do drzwi, słysząc ówcześnie pukanie. wszedł do mieszkania, zakrywając twarz dłońmi. nie zwróciwszy na to uwagi, zaczęła skakać czując przepełniającą ją euforię. - upiekłam Twój ulubiony sernik. pamiętasz, kiedy za pierwszym razem się spotkaliśmy to właśnie tak uroczo go zjadałeś i ... - zamknij się! - krzyknął. - mam w dupie jakiś sernik, rozumiesz?! - popatrzył na nią rozgoryczony. uklękła obok krzesła na którym siedział. - brałeś. - powiedziała chwytając jego twarz w dłonie. - znowu brałeś. ale przecież obiecywałeś ... - takie obietnice, są nie do dotrzymania, maleńka. - powiedział zaciskając zęby. - musisz się idź leczyć. tak dłużej być nie może. - że co?! będziesz mi mówiła co mam robić?! zapomnij. zapomnij o mnie, o moich dragach. wymiękam. - powiedział, podnosząc się z krzesła. - chce Ci pomóc, rozumiesz? - powiedziała z troską w głosie. - pomożesz mi jeżeli przestaniesz się wpierdalać. - odpowiedział.

 cz.2   musisz wybrać! ja albo narkotyki!   wykrzyczała po czym zamilkła. bezradnie usiadła na dywanie  chowając twarz we włosach. poszedł do łazienki. zamknął się na klucz. doskonale wiedziała co robi  ale przecież nie chciała się wtrącać. wolała go nie irytować z obawy  że zwyczajnie ją porzuci. minęła niespełna godzina. podeszła do drzwi łazienki i zaczęła pukać.   wszystko w porządku kochanie? nic Ci nie jest?   spytała. nie usłyszała odzewu. zaczęła uderzać pięściami w drzwi i pełna amoku  krzyczeć.   otwieraj rozumiesz! to wcale nie jest zabawne! otwieraj! w końcu wzięła zapasowy kluczyk do łazienki  leżący na górze szafy w przedpokoju i otwarła drzwi.

abstracion dodano: 28 stycznia 2011

[cz.2]- musisz wybrać! ja albo narkotyki! - wykrzyczała po czym zamilkła. bezradnie usiadła na dywanie, chowając twarz we włosach. poszedł do łazienki. zamknął się na klucz. doskonale wiedziała co robi, ale przecież nie chciała się wtrącać. wolała go nie irytować z obawy, że zwyczajnie ją porzuci. minęła niespełna godzina. podeszła do drzwi łazienki i zaczęła pukać. - wszystko w porządku kochanie? nic Ci nie jest? - spytała. nie usłyszała odzewu. zaczęła uderzać pięściami w drzwi i pełna amoku, krzyczeć. - otwieraj rozumiesz! to wcale nie jest zabawne! otwieraj! w końcu wzięła zapasowy kluczyk do łazienki, leżący na górze szafy w przedpokoju i otwarła drzwi.

 cz.3    chryste ...   powiedziała  ujrzawszy swoje chłopaka na podłodze  nieprzytomnego. obok niego leżała tylko pusta  już strzykawka.   obudź się  obudź się!   krzyczała  uderzając go w twarz.   masz się obudzić! chwycił ją za rękę. ucieszyła się.   jestem  jestem tutaj kochanie.   powiedziała. wszystko będzie dobrze. nachyliła się nad jego chłodnym ciałem i usłyszała tylko ciche 'wybrałem'.

abstracion dodano: 28 stycznia 2011

[cz.3] - chryste ... - powiedziała, ujrzawszy swoje chłopaka na podłodze, nieprzytomnego. obok niego leżała tylko pusta, już strzykawka. - obudź się, obudź się! - krzyczała, uderzając go w twarz. - masz się obudzić! chwycił ją za rękę. ucieszyła się. - jestem, jestem tutaj kochanie. - powiedziała. wszystko będzie dobrze. nachyliła się nad jego chłodnym ciałem i usłyszała tylko ciche 'wybrałem'.

mam ochotę wyciągnąć wskazówki z tego cholernego zegara i włożyć Ci je w dupę ku czci pamięci mojego czasu  który zabrałeś mi bezpowrotnie  marnując go na złudne nadzieje. na to  że jesteś księciem na białym koniu  a wodoodporny tusz jest skuteczny.

abstracion dodano: 28 stycznia 2011

mam ochotę wyciągnąć wskazówki z tego cholernego zegara i włożyć Ci je w dupę ku czci pamięci mojego czasu, który zabrałeś mi bezpowrotnie, marnując go na złudne nadzieje. na to, że jesteś księciem na białym koniu, a wodoodporny tusz jest skuteczny.

masz wybór. albo znikniesz na zawsze  albo zostaniesz na zawsze. mam dosyć twoich chwilowych powrotów. moje serce tego nie zniesie. zlituj się.

magiczny_kluczyk dodano: 28 stycznia 2011

masz wybór. albo znikniesz na zawsze, albo zostaniesz na zawsze. mam dosyć twoich chwilowych powrotów. moje serce tego nie zniesie. zlituj się.

nie jesteś ani przystojny  ani jakoś fajnie zbudowany. włosy masz wiecznie nie ogarnięte. palisz. pijesz. i działasz na mnie jak narkotyk  przyciągasz jak magnes.

magiczny_kluczyk dodano: 28 stycznia 2011

nie jesteś ani przystojny, ani jakoś fajnie zbudowany. włosy masz wiecznie nie ogarnięte. palisz. pijesz. i działasz na mnie jak narkotyk, przyciągasz jak magnes.

Dziś pragnę jedynie  problemów dnia wczorajszego.

magiczny_kluczyk dodano: 28 stycznia 2011

Dziś pragnę jedynie, problemów dnia wczorajszego.

Zrozumiałam  że istnieją ludzie  w których towarzystwie człowiek czuje się lepiej  wszystko  co gorzkie przemija  a świat rozpromienia słońce.

magiczny_kluczyk dodano: 28 stycznia 2011

Zrozumiałam, że istnieją ludzie, w których towarzystwie człowiek czuje się lepiej, wszystko, co gorzkie przemija, a świat rozpromienia słońce.

Wiesz  chciałabym się zachwycić  zachłysnąć  znaleźć coś  co wypełniłoby mnie od stóp do głów i po koniuszki włosów. Coś  czego mogłabym napchać sobie w kieszenie i dosypywać do herbaty. Szklana kulka  którą mogłabym delikatnie obracać w palcach  a ona mieniłaby się tysiącem barw w słońcu. Wiesz  potrzebuję ciepła  filiżanki  dłoni  albo kociego futra. Miękkości słów..

magiczny_kluczyk dodano: 28 stycznia 2011

Wiesz, chciałabym się zachwycić, zachłysnąć, znaleźć coś, co wypełniłoby mnie od stóp do głów i po koniuszki włosów. Coś, czego mogłabym napchać sobie w kieszenie i dosypywać do herbaty. Szklana kulka, którą mogłabym delikatnie obracać w palcach, a ona mieniłaby się tysiącem barw w słońcu. Wiesz, potrzebuję ciepła, filiżanki, dłoni, albo kociego futra. Miękkości słów..

tak bardzo chciałabym zbliżyć się do samej siebie  odrzucić wszystko to  co mnie dzieli od sedna.

magiczny_kluczyk dodano: 28 stycznia 2011

tak bardzo chciałabym zbliżyć się do samej siebie, odrzucić wszystko to, co mnie dzieli od sedna.

nie mów mi proszę  że to dla mojego dobra. teksty w stylu:  Kochanie  lepiej będzie jak się rozstaniemy. Nie jestem Ciebie wart!  co to ma znaczyć? co to jest? proszę Cię.. pozwól  że sama zdecyduje kto jest mnie wart. Kocham Cię  idioto rozumiesz? i to  że mnie zostawisz wcale nie jest dla mnie dobre. bo zwijam się tu z bólu i płaczę. nie sądzę  żeby to było dobre wyjście.

magiczny_kluczyk dodano: 28 stycznia 2011

nie mów mi proszę, że to dla mojego dobra. teksty w stylu: "Kochanie, lepiej będzie jak się rozstaniemy. Nie jestem Ciebie wart!" co to ma znaczyć? co to jest? proszę Cię.. pozwól, że sama zdecyduje kto jest mnie wart. Kocham Cię, idioto rozumiesz? i to, że mnie zostawisz wcale nie jest dla mnie dobre. bo zwijam się tu z bólu i płaczę. nie sądzę, żeby to było dobre wyjście.

nie ma sensu przyzwyczajać się do czegoś  co i tak zostanie odebrane.

magiczny_kluczyk dodano: 28 stycznia 2011

nie ma sensu przyzwyczajać się do czegoś, co i tak zostanie odebrane.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć