 |
|
Nawet, jeżeli wszystko kłamstwem jest
Proszę Cię, okłamuj mnie
|
|
 |
|
Póki jeszcze
Twoje serce
Nie przestało dla mnie bić
W Twoich oczach mam następny świt i więcej nie potrzeba mi
Nie zabierze tego nikt
Póki jesteś
Ty
|
|
 |
|
Tylko w taki dzień
W mieście, gdzie od dawna zakazano łez
Znajdę Cię
|
|
 |
|
Nie chcę wiedzieć, że
Jutro Cię zabraknie
|
|
 |
|
Podnoszę głowę patrzę na niebo, by chodź przez chwilę nie czuć się jak dnia każdego. Pytam "dlaczego ?" lecz znów odpowiedzi nie ma żadnej, wiem tylko jedno, że zawsze wstanę gdy upadnę.
|
|
 |
|
Widzę jak zazdrość cię zżera , lubię ten widok
|
|
 |
|
gubimy się w swoich oczach
tak niedorzecznie
zarażeni szczęściem
|
|
 |
|
Szukam mojej drugiej połówki. Może być 0,7.
|
|
 |
|
Po alkoholu podobno mówimy prawdę, szkoda, że ty jesteś jakimś wyjątkiem i kłamiesz.
|
|
 |
|
cieńka granica między miłością a nienawiścią,
dziś są tak daleko od siebie jeszcze wczoraj tak blisko
|
|
 |
|
znasz to uczucie gdy ściska gardło, łza kręci się w oku
|
|
 |
|
była mu jak tlen potrzebna do życia tak mocno,
dziś jak on, samotna opiera czoło o okno
|
|
|
|