głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika izu16

 Biochemia dowodzi  że nie ma różnicy pomiędzy miłością a dużą tabliczką czekolady.

koffi dodano: 29 lipca 2011

"Biochemia dowodzi, że nie ma różnicy pomiędzy miłością a dużą tabliczką czekolady."

  Ale przecież ty masz wyjabane  jesteś silna  nie płaczesz  nie narzekasz  chodzisz uśmiechnięta  co znaczy   że mnie nie kochasz. Przy tych słowach popłyneła pierwsza łza od rozstania.   Zawsze mam wyjebane na szkołe  nauczycieli   na wszystkoo.. oprocz Ciebie   jesteś cholernym wyjątkiem. Życie już nie raz mi dokopało i nauczyłam się być silna  odporna   lata praktyki przy twoim jednym uśmiechu poszły sie jebać. Nie płacze  bo wokoło jest za dużo ludzi  za dużo byłoby wyjaśnień. Ale uwierz   że tęsknie. Tak codziennie rano przyklejam sobie niby szczery uśmiech na twarzy i chodze sztucznie uśmiechnięta. Więc uwierz  że nadal Cię kocham. Już miałam odejść  kiedy chwycił mnie za rękę.   Nie mów nic  już nie będzie NAS! Wtedy pocałował mnie. W myślach euforia + myśl:  Znowu dałam się omotać.

potrzebujeszczescia dodano: 29 lipca 2011

- Ale przecież ty masz wyjabane, jesteś silna, nie płaczesz, nie narzekasz, chodzisz uśmiechnięta, co znaczy , że mnie nie kochasz. Przy tych słowach popłyneła pierwsza łza od rozstania. - Zawsze mam wyjebane na szkołe, nauczycieli , na wszystkoo.. oprocz Ciebie - jesteś cholernym wyjątkiem. Życie już nie raz mi dokopało i nauczyłam się być silna, odporna - lata praktyki przy twoim jednym uśmiechu poszły sie jebać. Nie płacze, bo wokoło jest za dużo ludzi, za dużo byłoby wyjaśnień. Ale uwierz , że tęsknie. Tak codziennie rano przyklejam sobie niby szczery uśmiech na twarzy i chodze sztucznie uśmiechnięta. Więc uwierz, że nadal Cię kocham. Już miałam odejść, kiedy chwycił mnie za rękę. - Nie mów nic, już nie będzie NAS! Wtedy pocałował mnie. W myślach euforia + myśl: "Znowu dałam się omotać.

ziomuś dobrze gadasz teksty niepoprawnamarzycielka dodał komentarz: ziomuś dobrze gadasz do wpisu 29 lipca 2011
me kurwa too     teksty niepoprawnamarzycielka dodał komentarz: me kurwa too -,- do wpisu 29 lipca 2011
  telefon Ci dzwoni  nie odbierzesz?      nie.      odbierz  może to coś ważnego.      siedzisz mi na kolanach  więc nie możesz dzwonić  a co może być ważniejszego od Ciebie?

potrzebujeszczescia dodano: 28 lipca 2011

- telefon Ci dzwoni, nie odbierzesz? - nie. - odbierz, może to coś ważnego. - siedzisz mi na kolanach, więc nie możesz dzwonić, a co może być ważniejszego od Ciebie?

sobotni melanż.skromnie.ostatnio zakumplowałam się z pewnym gościem  przedtem znaliśmy się tylko z widzenia.był tam. wiedziałam  że zerwał z dziewczyną przez co Jego humor tego wieczoru nie był najlepszy. chyba chciał się wygadać  po 3 kolejce usiadł koło Mnie i zaczął dyskusję. o tym całym ich 'związku' rozmawialiśmy tylko przez chwilę  jednak musiałam zapytać  'kochasz Ją?' spojrzał na Mnie z góry niepewnym wzrokiem. 'sam nie wiem  chyba byliśmy tak długo razem tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia'. nie wiedziałam czy mam wierzyć w te słowa.czułam się tak  jakbym była dla Niego tylko pocieszeniem  planem 'B'  nie było mi z tym dobrze. rozmawialiśmy jeszcze dość długo tego wieczoru. około 4 wszyscy zwyczajnie się rozeszli  a On dopiero pare dni potem się odezwał. dostałam od Niego sms'a. 'Nie radze sobie. myślałem że trudno mi będzie zapomnieć o byłej  a nie myślę o Niej  tylko o tamtym dniu  o rozmowie z Tobą i się ze Mną dzieje   czy można się zakochać w pare godzin? tęsknię '

potrzebujeszczescia dodano: 28 lipca 2011

sobotni melanż.skromnie.ostatnio zakumplowałam się z pewnym gościem, przedtem znaliśmy się tylko z widzenia.był tam. wiedziałam, że zerwał z dziewczyną przez co Jego humor tego wieczoru nie był najlepszy. chyba chciał się wygadać, po 3 kolejce usiadł koło Mnie i zaczął dyskusję. o tym całym ich 'związku' rozmawialiśmy tylko przez chwilę, jednak musiałam zapytać -'kochasz Ją?' spojrzał na Mnie z góry niepewnym wzrokiem. 'sam nie wiem, chyba byliśmy tak długo razem tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia'. nie wiedziałam czy mam wierzyć w te słowa.czułam się tak, jakbym była dla Niego tylko pocieszeniem, planem 'B' -nie było mi z tym dobrze. rozmawialiśmy jeszcze dość długo tego wieczoru. około 4 wszyscy zwyczajnie się rozeszli, a On dopiero pare dni potem się odezwał. dostałam od Niego sms'a. 'Nie radze sobie. myślałem że trudno mi będzie zapomnieć o byłej, a nie myślę o Niej, tylko o tamtym dniu, o rozmowie z Tobą i się ze Mną dzieje , czy można się zakochać w pare godzin? tęsknię '

Nie mów nawet  że będziemy przyjaciółmi!' Krzyknęła i odwróciła się  nie chcąc  żeby zobaczył jej zaszklone źrenice. Usłyszała  że wstaje. 'Nie podchodź.' Powiedziała cicho  ale nie posłuchał. Czuła na włosach jego oddech  słyszała uderzenia serca. 'Nie jestem Ciebie wart.' Powiedział drżącym głosem. Złapał ją za ramiona i odwrócił w swoją stronę  ale szybko odsunął dłonie. Spojrzała na niego z bólem. 'Dotknij mnie.' Poprosiła i znów spotkała się z odrzuceniem. 'Dotknij.' Szepnęła i przyłożyła sobie jego dłoń do policzka. Wyrwał się. Przeszedł na drugą stronę pokoju. Stanęła za nim. Opuszkami palców dotknęła jego karku.'Znów Cię zranię. Po chuj Ci to wszystko?!' Warknął. 'Bo przy Tobie wiem  że żyję  że jeszcze istnieję...' Powiedziała to tak  jakby nie chciała  żeby usłyszał. 'Kocham Cię i właśnie dlatego teraz pocałuję Cię ostatni raz i wyjdę  a Ty skreślisz ten rozdział.' Szepnął. Jak obiecał  tak zrobił. Papieros w popielniczce zdążył się wypalić. Czuła to samo.

potrzebujeszczescia dodano: 28 lipca 2011

Nie mów nawet, że będziemy przyjaciółmi!' Krzyknęła i odwróciła się, nie chcąc, żeby zobaczył jej zaszklone źrenice. Usłyszała, że wstaje. 'Nie podchodź.' Powiedziała cicho, ale nie posłuchał. Czuła na włosach jego oddech, słyszała uderzenia serca. 'Nie jestem Ciebie wart.' Powiedział drżącym głosem. Złapał ją za ramiona i odwrócił w swoją stronę, ale szybko odsunął dłonie. Spojrzała na niego z bólem. 'Dotknij mnie.' Poprosiła i znów spotkała się z odrzuceniem. 'Dotknij.' Szepnęła i przyłożyła sobie jego dłoń do policzka. Wyrwał się. Przeszedł na drugą stronę pokoju. Stanęła za nim. Opuszkami palców dotknęła jego karku.'Znów Cię zranię. Po chuj Ci to wszystko?!' Warknął. 'Bo przy Tobie wiem, że żyję, że jeszcze istnieję...' Powiedziała to tak, jakby nie chciała, żeby usłyszał. 'Kocham Cię i właśnie dlatego teraz pocałuję Cię ostatni raz i wyjdę, a Ty skreślisz ten rozdział.' Szepnął. Jak obiecał, tak zrobił. Papieros w popielniczce zdążył się wypalić. Czuła to samo.

siedziała w pokoju z nim.powiedział: zrób coś dla mnie.jakąś niespodziankę.wiesz tak na znak że mnie kochasz.zgodziła się bez wahania wiedziała  że dla niego zrobi wszystko.przyszedł na drugi dzień.zobaczył jej wszystkie ściany w pokoju zapisane jego imieniem.uśmiechnął się do siebie i nic więcej nie powiedział.a teraz ona po miesiącu patrzy z bólem na zapisane ściany których za żadne skarby nie da się zmyć.

potrzebujeszczescia dodano: 28 lipca 2011

siedziała w pokoju z nim.powiedział:-zrób coś dla mnie.jakąś niespodziankę.wiesz,tak na znak,że mnie kochasz.zgodziła się bez wahania,wiedziała, że dla niego zrobi wszystko.przyszedł na drugi dzień.zobaczył jej wszystkie ściany w pokoju zapisane jego imieniem.uśmiechnął się do siebie i nic więcej nie powiedział.a teraz ona,po miesiącu,patrzy z bólem na zapisane ściany,których za żadne skarby nie da się zmyć.

Minął miesiąc od jej śmierci   on dzień w dzień siedział na ich wspólnym łóżku i zalewał się łzami . Patrzył w lustro i krzyczał w niebo głosy : dlaczego ?! Kuzwa mać   dlaczego ?! Schował twarz w dłoniach   zupełnie tak jakby wstydził się płakać przed samym sobą . Poczuł wibracje w lewej nodze   zrezygnowany wyciągnął telefon   i spojrzał na mały ekranik :   Nie płacz głupku   przecież jestem obok     spojrzał na jej telefon   w którym właśnie pojawiał się raport dostarczenia .

potrzebujeszczescia dodano: 28 lipca 2011

Minął miesiąc od jej śmierci , on dzień w dzień siedział na ich wspólnym łóżku i zalewał się łzami . Patrzył w lustro i krzyczał w niebo głosy : dlaczego ?! Kuzwa mać , dlaczego ?! Schował twarz w dłoniach , zupełnie tak jakby wstydził się płakać przed samym sobą . Poczuł wibracje w lewej nodze , zrezygnowany wyciągnął telefon , i spojrzał na mały ekranik : " Nie płacz głupku , przecież jestem obok " - spojrzał na jej telefon , w którym właśnie pojawiał się raport dostarczenia .

  Obiecaj że wrócisz.  Przecież wiesz   uśmiechnął się do niej lekko i pocałował jej dłoń.  Przyłożył ją jeszcze na chwilę do zimnego policzka  tak jakby była najdroższą mu osobą na świecie.  Serce cisnęło jej się do gardła  ale uznała że będzie lepiej jeśli się nie rozpłacze  Stojąc na baczność  odprowadziła go wzrokiem do auta.Dźwięk zapalającego się silnika wywołał u niej zimny dreszcz  usta rozchyliły się jakby chciały same  bez jej zgody powiedzieć 'zostań'  jednak nie wydobyła z siebie żadnego dźwięku.Na pożegnanie mrugnął do niej okiem  jak zwykł to robić dosyć często. Odjechał.Oboje dobrze wiedzieli że nie wróci i że pożegnanie mogło wyglądać zupełnie inaczej  jednak z obawy przed swoimi uczuciami  załatwili to właśnie w taki sposób.  Jednakże  obiecał jej  dał słowo że wróci. Dlaczego? Zapewne po to by ją uspokoić   po to by nie obwiniała się o to odejście. Może trochę dla siebie. Po to by myśleć że jest miejsce do którego zawsze może wrócić  bo ktoś na niego w nim czeka.

potrzebujeszczescia dodano: 28 lipca 2011

- Obiecaj że wrócisz.- Przecież wiesz - uśmiechnął się do niej lekko i pocałował jej dłoń. Przyłożył ją jeszcze na chwilę do zimnego policzka, tak jakby była najdroższą mu osobą na świecie. Serce cisnęło jej się do gardła, ale uznała że będzie lepiej jeśli się nie rozpłacze Stojąc na baczność, odprowadziła go wzrokiem do auta.Dźwięk zapalającego się silnika wywołał u niej zimny dreszcz, usta rozchyliły się jakby chciały same, bez jej zgody powiedzieć 'zostań', jednak nie wydobyła z siebie żadnego dźwięku.Na pożegnanie mrugnął do niej okiem, jak zwykł to robić dosyć często. Odjechał.Oboje dobrze wiedzieli że nie wróci i że pożegnanie mogło wyglądać zupełnie inaczej, jednak z obawy przed swoimi uczuciami, załatwili to właśnie w taki sposób. Jednakże, obiecał jej, dał słowo że wróci. Dlaczego? Zapewne po to by ją uspokoić, po to by nie obwiniała się o to odejście. Może trochę dla siebie. Po to by myśleć że jest miejsce do którego zawsze może wrócić, bo ktoś na niego w nim czeka.

wieczór był chłodny  siedzieli na dużym kamieniu  to ona pierwsza wzięła go za rękę  tak naturalnie  jakby ta ręka zawsze do niej należała  a on odchylił do tyłu jej twarz i mocno pocałował  jakby całowali się zawsze i jakby nikt inny nigdy tego nie robił. a potem decyzja przyszła tak nagle  że nie było odwrotu ani zastanawiania się  ani wyboru  ani zgody  ani niezgody  wszystko działo się tak  jakby od zawsze byli razem i od zawsze znali swoje ciała i dusze.

potrzebujeszczescia dodano: 28 lipca 2011

wieczór był chłodny, siedzieli na dużym kamieniu, to ona pierwsza wzięła go za rękę, tak naturalnie, jakby ta ręka zawsze do niej należała, a on odchylił do tyłu jej twarz i mocno pocałował, jakby całowali się zawsze i jakby nikt inny nigdy tego nie robił. a potem decyzja przyszła tak nagle, że nie było odwrotu ani zastanawiania się, ani wyboru, ani zgody, ani niezgody, wszystko działo się tak, jakby od zawsze byli razem i od zawsze znali swoje ciała i dusze.

  I właśnie w tej chwili jej miłość do niego umarła ale ona nie miała zamiaru robić pogrzebu

potrzebujeszczescia dodano: 28 lipca 2011

" I właśnie w tej chwili jej miłość do niego umarła ale ona nie miała zamiaru robić pogrzebu"

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć