 |
"Zostań, potrzebuję Cię tu, To co w sobie mam, nie chcę się dzielić na pół, Zostań, poukładaj mi łzy, Jedna z nich na pewno to Ty"
|
|
 |
Teraz nie śpię ufam tylko martwym
Spróbuj to do mnie wziąć jest coś co powinieneś zobaczyć
Jestem bestią teraz jest czas abyś ty też był
Biorę to na księżyc więc jestem poza zasięgiem
|
|
 |
Odnajdź w sobie balans
I nigdy się nie wypalaj
Nie wmawiaj sobie, że nie możesz się postarać
Zaraz, nie wszystko naraz
Znajdź równowagę w tym co robisz
|
|
 |
"Nie umiemy zyc ze soba, nie umiemy zyc bez siebie . Bez siebie jest nam dobrze, ale ze soba jak w niebie"
|
|
 |
Nikt nie jest ze stali, czasem płyną łzy po wódce I czuję zrezygnowanie Recepta na życie, jak przepis na zakalec Grunt to wyjść potem na prostą Nieważne, że jutro jest tylko przyszłą przeszłością Jak tonę, pamiętaj, nie wołam na ratunek
|
|
 |
Jak inżynier budowy,chce stawiać nowe bloki, Ale co to warte,jak zburzyłem całe wioski, Popaliłem mosty,swoją walką ze światem, Uparty jak osioł,i zacięty charakter.
|
|
 |
Masa alkoholu wlewana przez gardziel Rano rozstrój żołądka jak po McDonaldzie Debet rośnie, minusy na saldzie Ale my takie loty to lubimy najbardziej Ja lecę i jestem już w chmurach To jest ostry kocioł, tu zgubi cię brawura Jest awantura, jest druga tura
|
|
 |
ciężkie walki wygrane, krople potu wyniki nowe cele obrane, a Ciebie porwał melanż, pochłonięty na amen, lepiej obudź się szybciutko lub zapierdol głową w ścianę bo nie warto.
|
|
 |
twarde cało i psychika wolna od nałogów to Twoje antidotum tarcza na ataki wrogów
|
|
 |
Dobrze wiem , wiem co dla mnie dobre , idę wciąż do przodu , jak zawsze mordo orient . Wiem co jest dobre , wybieram to co warte , i nie dopuszczam myśli , że przegram czy upadne.
|
|
 |
nigdy, przenigdy mi nie rozkazuj nie chcę słuchać nakazów, zakazów tego typów wyrazów nie znoszę na tym bazuj od razu, Cię proszę!
|
|
 |
"Na chuj mi Twoje dobre słowo, na lepszy stan? Sam sobie poradzę, zawsze radzę sobie sam."
|
|
|
|