 |
|
Dwa lata życia, które tak naprawdę stało w miejscu. Wspomnienia są czymś przez co umieram każdego dnia.
|
|
 |
|
Chcę po prostu, żeby było tak, jak dawniej.
|
|
 |
|
Ale wciąż pamiętam ten dzień, w październiku 2011, w którym się poznaliśmy.
|
|
 |
|
- Chcę skończyć to. To pierdolone życie. - Nie mógłbyś. - Chyba nie mam innego wyjścia.
|
|
 |
|
- Szczerze, to czemu do mnie napisałeś? - Szczerze? Bo tak jak kochałaś mnie ty, to nikt mnie nie kochał.
|
|
 |
|
Jaki był ten rok? Zmienny, zaskakujący, prowokujący. Było słodko i gorzko. Dobrze i źle. Jak w bajce i tak, że można to między bajki włożyć. Były dzwony weselne i przejmujący dźwięk zburzonych marzeń. Miękkie lądowania i twarde skutki arogancji. Z górki i pod górkę. Z wiatrem i pod wiatr. Było różnie.
|
|
 |
|
" Kochaj mnie, wspieraj mnie, szanuj i pomagaj. Mam nadzieję chyba, że zbyt wiele nie wymagam "
|
|
 |
|
Nie minęło mnie kompletne załamanie Lecz po czasie w końcu sporo zrozumiałem To porąbane, mówimy do siebie kochanie A jutro mijamy jak przed pierwszym spotkaniem
|
|
 |
|
I choć jestem sam i piję i znów gdzieś tam Cię mijam I nie wiem już jak masz na imię i nie wiem czy ze mną byłaś I jestem ponad tym, w tym szaleństwie dopiero czuję, że żyję
|
|
 |
|
To co było, tylko mija, nie znika. Jest ciągle obok, prześladuje cień życia, tego co będzie tu nie ma, ale przez to źle sypiasz.
|
|
 |
|
Z pasją w sercu, ambicją i honorem podążamy fanatycznym życia torem
|
|
 |
|
Lepiej dziś nie podchodź do mnie, nie jestem w nastroju, wykrzyczę ci prosto w mordę 'zostaw mnie w spokoju'
|
|
|
|