 |
|
Chciałabym kiedyś móc wracać z Tobą do wspólnego łóżka, gotować w jednej kuchni, i kłócić się o tego samego pilota, skarbie
|
|
 |
|
tylko Ty sprawiasz, że się uśmiecham.
|
|
 |
|
potrzebowałam cię, a ciebie nie było, nie chciałeś być
|
|
 |
|
Jest tak samo, może tylko trochę smutno .
|
|
 |
|
są granice, nawet dla mnie.
|
|
 |
|
Była dla Niego centralnym punktem świata, tą, która wstaje najwcześniej i sprawia, że słońce świeci.
|
|
 |
|
Ból przyćmił to, o czym nie pozwolił sobie myśleć, i poczuł, że odzyskuje panowanie nad sytuacją.
|
|
 |
|
i oglądając każde zdjęcie na którym się uśmiecham, jestem pewna że wtedy cię jeszcze nie znałam .
|
|
 |
|
Wiesz, wydaje mi się, że zabrakło nam sił by walczyć. Mieliśmy miłość i siebie, i to by wystarczyło. Pozwoliliśmy odebrać sobie to wszystko, tak z dnia na dzień, stracić coś, co dawało szczęście. Zależało nam, ale co z tego, jeśli żadne z nas nie wyciągnęło ręki, by schwytać to, co upadało. Nasze uczucie rozbiło się na kawałki niemożliwe do sklejenia, a każde z nas poszło w swoją stronę. Przegraliśmy i nie wzięliśmy udziału po raz kolejny. Byliśmy zbyt słabi, by wygrać wojnę o naszą własność, o szczęście, o miłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nie potrafimy kochać tak, jak druga osoba od nas oczekuje. ~schooki~
|
|
 |
|
znasz ten stan kiedy łzy cisną się pod powiekami, ale nie potrafią się wydostać i dać ulgę? / i.need.you
|
|
 |
|
Nie zaczynaj myśleć. Nic dobrego z tego nie wyniknie. Trzeba się oszukiwać jak tylko można. Nie wnikać, nie pytać. Nie chcieć więcej. Wmawiać sobie, że jest dobrze i że inaczej być nie może. Trzeba wyrobić w sobie obojętność, stępić zmysły, zadowolić się tym, co jest.
|
|
|
|