 |
|
O tyle lepiej mi bez Ciebie, kocie. O tyle nocy spokojnych jestem bogatsza i tyle łez, których nie musiałam wylewać.Lepiej mi. Tylko coś we mnie jest jakby lżejsze, takie puste. I krzyczy to "Wróć, kocie!Wróć!". I ani alkohol, ani nic innego tego uciszyć nie moze.Dziwne to wszystko teraz.Choć lepiej mi na prawde i puściej za razem. Cięzko czasem, lecz lżej przeważnie bez Ciebie. Kochałam Cię, kocie. Nie wracaj.|k.f.y
|
|
 |
|
Jakie to było uczucie? Jak powiew wiatru. Uderzające z początku, zwiewało z Ciebie wszystko, co popadnie. I zostawalas taka naga i bezbronna. A on własnie był tym uczuciem ciepła po wietrze. Tym bezpiecznym, spokojnym ciepłem.|k.f.y
|
|
 |
|
I chciałam wykrzyczeć, że kocham ! Że pragnę! Że zawsze będę obok i nagle głos uwiązł mi w gardle. Od tak. Gdy Cię zobaczę zawsze tak się dzieje.
|
|
 |
|
Niektóre momenty w życiu zdarzają się po to, byśmy na przyszłość nie robili pewnych błędów.
|
|
 |
|
Ludzie często uśmiechają się, choć nie mają na to ochoty. Chodzą do pracy, choć nie mają na to ochoty. Żyją, choć nie mają na to ochoty.
|
|
 |
|
Chciałam bys tęsknił. Wyszło na to, że tęsknię ja.
|
|
 |
|
Wszystko na czym podpierałam swoje życie runęło jak domino.
|
|
 |
|
Chciałam powiedzieć, że ze wszystkim sobie poradzimy. Nie wiedziałam tylko, że ty już sobie świetnie radzisz. Z nią.
|
|
 |
|
Tęsknie. To tyle. Aż tyle.
|
|
 |
|
Po prostu przyzwyczaiłam się do bólu. Nie, nie uodporniłam się na ból. Tego nie da się osiągnąć. Każdy cierpi.
|
|
 |
|
chciałabym Cię namalować. Niestety nie mam tylu odcieni szarości.
|
|
 |
|
Najlepsze chwile przemijają szybko. Trzeba pamiętać to co dobre.
|
|
|
|