 |
|
Czasem chce się zamknąć oczy i płakać w poduszkę, ale kiedy inni na ciebie patrzą ukrywasz smutek w pustym uśmiechu.
|
|
 |
|
Wiesz dobrze, że bywają takie momenty, kiedy uśmiechasz się tylko po to, żeby się nie rozpłakać
|
|
 |
|
chroniona jestem przez najsilniejsze ramiona, wspierana przez najwspanialszy charakter i kochana przez najpiękniejsze serce.
|
|
 |
|
daję słowo oddałabym wszystko,
żeby dziś być gdzieś z Tobą. ;*
|
|
 |
|
Niech kończy się świat, pojutrze czy dziś. Nieważne.
|
|
 |
|
Gdzieś pośród sześciu miliardów głów dwie pary rąk, dwie pary nóg. Na zawsze Ty i ja.
|
|
 |
|
olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz!
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać
|
|
 |
|
Kocham go mimo wszystko i wbrew wszystkiemu , za wszystko . kocham go zawsze i na zawsze
|
|
 |
|
wplatasz dłonie w moje włosy, delikatnie muskając mnie po szyi. patrzysz głęboko w oczy, nurkując w głąb mnie. przenikasz wzrokiem aż do samego serca i ogrzewasz je zwykłym spojrzeniem. zsuwasz palce w dół mojego kręgosłupa. czuję Twoje ręce na mojej talii. przysuwasz mnie do siebie, ciągle patrząc prosto w moje piwne tęczówki. Twój wzrok przeszywa mnie na wskroś. przybliżasz się bliżej, dotykając wargami moich ust. zatracam się w namiętnym pocałunku i czuję jak moja dusza ścieśnia się, by pomieścić jeszcze Twoją. czuję, że należysz do mnie, choć tak naprawdę nigdy nie będę Cię posiadać. jesteś tak blisko. czuję Twój oddech na moim karku. obejmujesz mnie mocniej i przyciskasz do swojej klatki piersiowej. szepczesz mi do ucha, jak ogromnie mnie kochasz i jak cholernie ciężko byłoby Ci beze mnie, a ja? ja nie potrafię wydusić z siebie słowa, bo promienieję szczęściem. miłość zawładnęła moją duszą i ciałem jednocześnie. pragnę Ciebie więcej i więcej. tak, kocham Cię. / notte.
|
|
 |
|
Wracam do tego miejsca w którym czas biegnie nieubłaganie szybko,gdzie zapominam chociaż na chwile o Tobie. Tutaj nie ma takiej opcji,tutaj zawsze byłeś ze mną,mam tyle wspomnień z Toba a w tym miejscu maja one magiczną moc i uderzają z większa siła,rozgrywają od środka.dlatego ciesze sie gdy oddałam sie od "naszych"miejsc...
|
|
 |
|
Wczorajszy wieczór znów był taki jak kilka miesięcy temu. Znów wracają noce pustki, bezsilności, braku wsparcia. Szukasz pomocy, chociaż nie masz już sił walczyć. W ręku trzymasz papierosa, który tak na prawdę nie uspokaja twoich nerwów, ale gdyby nie on już dawno bym zwariowała. Pije kawę, choć już dawno wystygła. Płacze, chociaż obiecywałam ci, że już więcej nie będę. / J.
|
|
 |
|
Puk, puk. Proszę, wejdź. Położysz się obok? Pod moim kocykiem jest cieplutko. Może napijesz się malinowej herbaty? Łap czekoladę! Moja ulubiona, Milka Oreo. W domu czuję się tak bezpiecznie. Cieszę się, że przyjdziesz. Tak właściwie, już na Ciebie czekam. Jeszcze dwie godzinki, dwie króciutkie godzinki. No, może trzy. I wrócisz. I będziesz. Znowu wtulę się w Ciebie jak mała dziewczynka, a metrykalnie to Ty jesteś młodszy. Może zasnę, zmęczona dzisiejszym dniem, albo wręcz przeciwnie, będę pełna energii. Mimo tego, że widziałam Cię trzy godzinki temu, cholernie tęsknię. Prawie umieram, ale wytrzymam. Muszę, bo tak cholernie Ciebie kocham. Z całej siły. Każdym fragmentem ciała i zakamarkiem duszy. Wracaj Kochany, bo szaleję.
|
|
|
|