 |
|
Drżącym opuszkiem kciuka błądzę po Jego klatce piersiowej,delikatnie muskam każde żebro sunąc palcem ukośną linią do mostka.Zahaczam paznokciem o oszałamiająco gładką skórę między jednym a drugim rzędem kości, nie pozostawiając śladu ich otarcia.Całą dłoń kładę mu na ramieniu,aby móc jeszcze bardziej przylegać swoim ciałem do Jego prawego boku.Opieram głowę nieco powyżej serca, by umiejscowić ją wygodnie na Jego wystającym obojczyku, który podtrzymuje mnie aż do momentu, gdy ze ściany pokoju zacznie znikać blask księżyca, a zawita szarość bijąca od porannej mgły i opadłego śniegu. Zbudza mnie chłód otulający moje gołe ramię, a unosząc wzrok całkowicie wybudza mnie Jego uśmiech i cichuteńki szept, gdy z ust wyrywa mu się, że czuł każdy ruch moich palców podczas snu i odcisk Jego ust na moim czole poprzedzony bezdźwięcznym kocham, przypieczętowane mocniejszym ściskiem ramion. Idealna pobudka, przy idealnym Nim. Nikt nie uśmiecha się cudowniej we śnie, niż On wbijając palce w moje biodro.
|
|
 |
nigdy nie jesteśmy bardziej dalecy od naszych marzeń niż wówczas, gdy sobie wmawiamy, że się nam urzeczywistniły.
|
|
 |
nienawiść jest uczuciem, na które w zasadzie trzeba porządnie zasłużyć, jeśli ma się do czynienia z prawdziwym człowiekiem.
|
|
 |
Wieczorem wychodzę i patrzę na niebo. Gdy jest taki wiatr jak dziś, zazwyczaj spadają gwiazdy, wtedy wymyślam sobie różne życzenia. Wczoraj miałem takie, że aż gwiazda, która spadała, zatrzymała się w połowie, jakby ze zdumienia ją zatkało. Była zaskoczona, że nie tylko nie spadała dalej, ale po chwili wróciła i przykleiła się ponownie do nieba.
|
|
 |
uśmiecha się do mnie, w ten sposób w jaki jeszcze nikt się do mnie nie uśmiechał.
|
|
 |
pamiętaj, warto jest wierzyć w to co robisz.
|
|
 |
On jest powodem, przez który tak często nie mogę się skoncentrować.
|
|
 |
przychodzi taki moment w życiu każdego z nas, kiedy to opuszcza nas dziecięca naiwność, kiedy zaczynamy rozgraniczać, grupować ludzi, dostrzegamy ich wady, dzielimy na złych, dobrych, tych którym warto zaufać i tych, którym ufamy ze świadomością, że kiedyś zawiodą.
|
|
 |
Okno było otwarte i oczy miał pełne słonecznego blasku, jakby się w nich dusza odbijała.
|
|
 |
chodź, otul mnie swoim oddechem, pozwalając zasnąć w swoich silnych ramionach.
|
|
 |
najlepszym porankiem jest ten gdzie otwierając oczy mam przed sobą osobę, której oddałam swoje serce.
|
|
 |
kiedy znajduję się w Jego objęciach wiem, że nic więcej mi nie trzeba.
|
|
|
|