 |
|
W roku szkolnym to weekendy są od tęsknoty za Nim, bo w pozostałe dni dominuje brak czasu. Dlatego minusem wakacji jest to - prócz tego, że są latem - że weekendy są dzień w dzień przez całe dwa miesiące. Mam całe dwa miesiące na umieranie z tęsknoty każdego dnia. Czasami to doprowadza do tego, że naprawdę z utęsknieniem czekam na pierwszego września - by w końcu móc Go zobaczyć. / fadetoblack
|
|
 |
|
2. Gdzie w tym wszystkim miejsce na moje zachcianki? Gdzie w tym wszystkim miejsce na mnie? Nie poznaję siebie. Stałam się zupełnie inną osobą, a w całym tym gwarze szarej codzienności zagubiłam swoją duszę. Być może uciekła ode mnie w popłochu... Nie zdziwiłabym się. Ostatnio nikt nie potrafi przy mnie wytrzymać. / fadetoblack
|
|
 |
|
1. Próbuję otworzyć oczy. Próbuję poczuć. Coś dobrego, bezpiecznego, całkowicie pozytywnego. Próbuję odepchnąć fale bólu, które sztyletami wbijają się w moje serce, przerywając i zaczynając od nowa - wszystko w równych odstępach czasu. Ale kiepsko mi idzie. Boli nadal, a uśmiech nie pojawia się na twarzy tak często jak niegdyś, choć usilnie się staram go wywołać... I wywołuję, ale tą nieporządaną falę uśmiechu - uśmiechu sztucznego, na pokaz, aby innym zdawało się, że wszystko u mnie w porządku. Co się ze mną stało? Już sama nad sobą nie panuję, nie potrafię okiełznać mojej duszy i odruchów, które powoli zaczynają przypominać pracę robota - obudź się, wstań, zjedz śniadanie, porysuj, przeczytaj książkę, zjedz kolację, połóż się, zaśnij, obudź się, wstań... Ciągle to samo.
|
|
 |
|
Nawet teraz, w tej chwili brakuje mi tchu na samo wspomnienie. / ?
|
|
 |
|
Uważasz, że dorosła staniesz się gdy bez obaw przejdziesz przez centrum miasta pół naga i z fajką w ręce? / ?
|
|
 |
|
Nie rozumiem, dlaczego ludzie boją się duchów, trupów; dlaczego w ogóle boją się zmarłych. To żywi przerażają bardziej. / fadetoblack
|
|
 |
|
Oto miałam oddać życie za kogoś innego, za kogoś, kogo kochałam. To dobra śmierć, bez wątpienia. Szlachetny postępek. Coś znaczącego.
|
|
 |
|
Bo mimo wszystko, byłaś zawsze. W złe czy i te dobre dni.
|
|
 |
|
Moje cierpienie jest niczym. Przecież w porównaniu z cierpieniem ludzi, które przeżywali chociażby za czasów drugiej wojny światowej, moje to ziarenko piasku pośród sterty ogromnych kamieni. Ale mimo tego czuję, jakby mnie przygniatało i zabijało. I podziwiam tamtych ludzi za to, że wytrwali w tym cierpieniu i przeżyli. Byli silni; moja wola przetrwania i siła postawiona w rzędzie przy ich woli to chuchro. / fadetoblack
|
|
 |
|
Fazy utraty bliskiej osoby? Najpierw jest szok, niedowierzanie. Wybuch płaczu i ciche wmawianie sobie, że to nieprawda. Przecież to nie zdarzyło się naprawdę, on się obudzi, a teraz jedynie spokojnie śpi. Po pogrzebie zostaje już tylko puste miejsce przy stole i jego pokój, zamknięty, aby nikt niczego nie poprzestawiał. Niech wszystko zostanie tak, jak on to zostawił. Jedno zdanie kołaczące w myślach: " Tam mu jest lepiej". I wiara do końca życia, że jego duch do końca pozostanie z nami na ziemi. / fadetoblack
|
|
 |
|
Nie mam zbyt wielkich wymagań. Właściwie tylko jedno: by na liście Twoich marzeń zakwitło moje imię. / fadetoblack
|
|
|
|