 |
|
Żebyś tracąc mnie - poczuł, że tracisz wszystko.
|
|
 |
|
może jutro zniknę, lecz w tej sekundzie oddycham. o jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj.
|
|
 |
|
zanim coś powiesz, to się dobrze zastanów. ja nie jestem matołem, a to nie jest Pacanów.
|
|
 |
|
serce bije szybciej, nie chce się wierzyć, tylko na jednym naprawdę Ci zależy.
|
|
 |
|
podbijasz drugi raz z mega fochem. wiesz co? wypierdalaj z powrotem.
|
|
 |
|
Ty nawet nie zadzwonisz, nie spytasz ''co tam''. Myślałeś że co? Że Cię kurwa kocham?
|
|
 |
|
proszę państwa! król zjebów rozbawił towarzystwo.
|
|
 |
|
załóż sobie koronę i z góry patrz na mnie, traktuj mnie jak leszcza to poczujesz się fajnie.
|
|
 |
|
bez ściemniania, bez wkrętów, bez pierdolenia. patrz ile łez, wszystko się zmienia.
|
|
 |
|
świat chuja warty, znów musisz być twardy
|
|
 |
|
zbłąkane serce stęsknione dziś krzyczy
|
|
 |
|
za każdym razem więcej tych słów przez które cierpię
|
|
|
|