 |
|
ścisnij morde zamilcz to uderza jak tsunami
|
|
 |
|
tu jest mój bunt tutaj w tekście, tu miejsce też jest
|
|
 |
|
idziesz przez świat i nagle brak kogoś, brak tych którzy byli zawsze obok zawsze z tobą
|
|
 |
|
młodość sie rządzi swoim prawem, silni w grupie
|
|
 |
|
przyjmę każdą Twoją krytykę, ale nie daruje Ci, jeżeli dowiem się o niej od innych
|
|
 |
|
Pamiętasz na ryju but?
I obyś sie trzymaał zdala
|
|
 |
|
Ty i ty i ty i ty spoko, ty masz pech
Dziewczyno brzydka jak grzech
|
|
 |
|
To przyjaźń? może lepiej o tym nie mówmy
|
|
 |
|
nie zastąpię szczerej dłoni przyjacielskiej, moich bliskich, dla nich zawsze znajdę miejsce!
|
|
 |
|
w górę kielon, brat, za tych ziomków, których ciągle mamy choć minęło sporo lat!
|
|
 |
|
dnia nie zacznę, podchodzę do lustra,
szczotka w usta, znów poniedziałek - jak mnie to wkurwia!
|
|
 |
|
pierwszy śmiech, krzyk, pierwszy grzech, łzy, pierwszy melanż, miłość, pierwszy zysk
|
|
|
|