 |
Przerażający wieczór pełen doznań, przemyśleń, drżenia rąk i bólu serca.
Poznać prawdę... Dziękuję. To wiele dla mnie znaczy.
Muszę się zastanowić jak ubrać w słowa to co właśnie czuje i o czym myślę.
Co was to obchodzi, dziękuję, dobranoc.
|
|
 |
To tragiczny teatr życia, scena realnej śmierci.
|
|
 |
nie przegrywam młodości w pokera z diabłem, spowita ulotnym
zapachem cmentarza jak śmierdzący, żywy trup.
|
|
 |
Szklana kula zawisła w próżni.
|
|
 |
nikt mnie nie rozumie, nikt mnie nie rozumie, nikt mnie nie rozumie. A ja tak bardzo potrzebuje rozmowy. Czy juz nikt nie potrafi mi pomóc ? Czy zostanę z tym sama ? Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !
|
|
 |
Jaka jest wasza ulubiona piosenka? ; *
|
|
 |
Nie byłam pewna czy ktokolwiek mógłby mi pomóc. To znaczy, pomóc mi wydostać się z tego dołu. Tkwiłam w nim tak głęboko i czułam się taka zmęczona… nawet gdyby ktoś rzucił mi jakąś linę, wcale nie byłam pewna czy miałabym siłę się po niej wspiąć.
|
|
 |
Nie ma co się dręczyć. Trzeba zamknąć ten rozdział, zapomnieć, wymazać, wykasować, odkochać się, pozbyć się tego pliku z własnej pamięci. Trudno. Było, minęło.
|
|
 |
Czy wiara jest samooszukiwaniem ?
|
|
 |
Wierzę w dezintegrację pozytywną. I tak traktuję moje szaleństwo.
|
|
|
|