 |
|
Chciałam tylko usłyszeć, nawet gdyby to było kłamstwo, że tęsknił za mną.
|
|
 |
|
Trochę się zgubiłam. Jestem trochę nieswoja. Mam powoli pewnych rzeczy dość i nie chcę do nich wracać.
|
|
 |
|
Była trochę zagubiona. Chyba nie lubiła tego świata.
|
|
 |
|
i przepraszamm, że Twoja ręka musi czasem leżeć bezwładnie bo ja już nie jestem w stane jej objąć. że Twoje usta czasami czują się osamotnione ze względu na to, że moim wcale nie tęskno. przepraszam, że nie odliczam minut do naszego następnego spotkania jeszcze w trakcie poprzedniego. przepraszam, że jestem tak jakby mnie nie było. że zgubiłam rytm Twojego serca i zwyczajnie mojemu się nie spieszy by go dogonić. przepraszam.
|
|
 |
|
nie ma nic bardziej drastycznego niż moment, kiedy patrzysz mu w oczy i nie widzisz w nich już swojego odbicia.
|
|
 |
|
moment stawia się dla kogoś wszystkim jest długotrwałym procesem. natomiast moment stawania się dla kogoś nikim, jest w stanie prześcignąć prędkość światła.
|
|
 |
|
Ulubionym zapachem stal się zapach Twojego ciała.Już nawet prawie nie pamiętam tych dni,kiedy nie było Cię ze mną.Bo są one odlegle o całą wieczność.Tylko jeszcze mam przebłyski swojej smutnej twarzy i poczucia,że czegoś w tym życiu mi brakowało. Już wiem,że zawsze odczuwałam brak kogoś takiego jak Ty. To Ciebie chciałam trzymać za rękę, śmiać się z Tobą do rozpuku,do wielkiego bólu naszych przepon. To w twoich włosach chciałam zanurzać swoje długie palce. I wygrywać w twoim sercu najpiękniejsze melodie.Grać na nim tak piękne nuty,że od razu świat staje się przy nich piękniejszy. A my stajemy się lepszymi ludźmi.To miłość. Pijemy ją do śniadania,obiadu i kolacji. Stala się naszym ulubionym trunkiem.I nigdy nie mamy jej dość. Dolewamy jej sobie pijąc mityczny nektar. Który sprawia,że jesteśmy szczęśliwi. Cudownie jest pić własne szczęście/hoyden
|
|
 |
|
People always told me. Be careful of what you do.
|
|
 |
|
- za każdym razem, kiedy spojrzę na te filiżanki po naszym rozstaniu będę wspominać jak wspólnie rozkoszowaliśmy się smakiem porannej kawy, przeplatając to pocałunkami, wiesz? - powiedziała z zachwytem. - mhm, jak się rozstaniemy ... - no tak. mam nadzieję, że pozwolą mi je ze sobą zabrać, a nawet zorganizują na nie jakąś półkę. w niebie.
|
|
 |
|
Nie,nie tęskniła za nim. Była tylko zazdrosna o jego nieobecność. Trudno jej było ją znieść.
|
|
|
|