 |
|
Nie chcę marzyć ani śnić, nie mów, że bez powodu
Gdyby nie postanowienia to pewnie już bym pił
Znowu pluję sobie w brodę, czuję opadam z sił
|
|
 |
|
Ten aromat tamtych chwil, chciałbym poczuć od nowa
Teraz czuję cierpki smak, iść tylko i się upić
Szkoda tylko, że tego cierpienia nikt nie chce odkupić
|
|
 |
|
W sumie męczę się, mam dość, lecz czuję, że to kara
Za te puste obietnice, i setki daremnych starań
|
|
 |
|
Plany były owszem taa, ale ich ogień wygasł
A ja tęsknię ale i tak boję się z Tobą widywać
|
|
 |
|
Owiani iluzjami, omotani tą paniką krzyczą idąc donikąd, błagają o litość.
|
|
 |
|
Kto jest twoim przyjacielem? Ten kto bierze z tobą czy ten, z którym miałeś kwas bo cię chciał odciągnąć?
|
|
 |
|
Patrząc na chmury nad miastem powoli zamykam oczy. Daj spokój z bólem, i tak zbyt wiele czuję.
|
|
 |
|
Punkt widzenia się zmienia jak analizujesz sens swego istnienia.
|
|
 |
|
Już nie wiem czy idę właściwą drogą, skoro jedyne czemu stawiam czoła to kłopotom i problemom.
|
|
 |
|
i mijam na miescie tych ludzi i sama już nie wiem co mówić, gdy pytają gdzie mam ciebie
nie mam ciebie, ty nie masz mnie i oboje nie myślimy o tym, że nam było źle
|
|
 |
|
aby o kimś zapomnieć, nie trzeba go przy tym ranić.
|
|
 |
|
dobrze, że nie wiesz co u mnie bo pękło by Ci serce:)
|
|
|
|