 |
|
nie widziałam Go od kilku miesięcy. nie mam pojęcia jak się trzyma, i czy ogarnia to wszystko. może z kimś kręci, zakochał się, może rozjebał przyjaźń czy kontakty z rodzicami - niewykluczone. zapewne przyciął włosy, zmienił zapach perfum, bo przecież tak cholernie lubił nowości. pewnie wrócił do palenia, i dziennie zjara kilkanaście fajek, znów podniszczy płuca, a Jego plan rzucania pójdzie w zapomnienie. niekiedy widuję Go na gadu i choć kursor, jakby sam kieruje się w stronę Jego kontaktu - rezygnuję. bo choć mogłabym czasem wyskoczyć z Nim na piwo i rozjebać w parku jakąś huśtawkę, to minęło. właśnie tu zakochanie pieprzy wszystko zatruwając najprostsze relacje.
|
|
 |
|
mając przy sobie faceta, który stawia Cię na pierwszym miejscu, który byłby w stanie zabić za Ciebie - Ty oddajesz serce innemu. i choć to tak nieracjonalne, tak niemożliwe - staje się dla Ciebie wszystkim. każda rozmowa, ton Jego głosu są na wagę tlenu. a tamten wciąż Cię dotyka, całuje, co tylko Cię odrzuca, bo nie tej bliskości pragniesz. trwasz, bo pragniesz szczęścia osoby, która wniosła niegdyś w Twoje życie tak wiele piękna. trwasz, bo bez osoby, która jest wszystkim najważniejszym, nie zdołasz żyć.
|
|
 |
|
sorry , I am allergic to your bullshit.
|
|
 |
|
chętnie zapukałabym do Twoich drzwi z prośbą, byś nie stracił mnie do końca.
|
|
 |
|
Kiedyś ten świat opuszczę,
z tą myślą kładę głowę na poduszce.
|
|
 |
|
minął już ten czas kiedy serce na Twój widok krzyczało głośne 'ała' przesiąknięte bólem. /happylove
|
|
 |
|
przyjaciel tak? mówisz o tym kretynie, który pięć minut temu obrobił mi tyłek? / i.need.you
|
|
 |
|
pamiętam to tak dokładnie.. *_*
|
|
 |
|
prawdziwa miłość , choć serca jeszcze młode. ♥ / cm. - v.
|
|
 |
|
rodzice? jakie miało to znaczenie? uciekali do miejsca , które było ich niebem. odskocznią przed tym szarym światem. wolnością , której nie dał im nikt. / cm. - v.
|
|
 |
|
jeszcze raz powiedz , że nic się nie liczy.. / jr. - pm.
|
|
|
|