 |
|
tak mocno trzymał mnie za rękę jakbym miała zaraz uciec. tak intensywnie się we mnie wpatrywał jakby widział mnie pierwszy raz. tak profesjonalnie udawał że mnie kocha, że przez chwilę uwierzyłam.
|
|
 |
|
'' Była ucieleśnieniem moich marzeń. Dzięki niej stałem się tym, kim jestem, a trzymanie jej w ramionach wydawało się bardziej naturalne niż bicie serca. ''
|
|
 |
|
Być może za rok się spotkamy i po raz kolejny zbliżymy do siebie. Ty mi opowiesz o swoim życiu a ja o swoim. Dojdziemy do wniosku że tak naprawdę nic się nie zmieniło, Ty wciąż kochasz mnie a Ja Ciebie..
|
|
 |
|
chciałabym teraz wyjść, tak bez słowa, jak najdalej, donikąd. zostawiając problemy daleko za sobą i szukać tego cholernego sensu, który coraz częściej gubię.
|
|
 |
|
Wiesz, czego nie znoszę? Jednej rzeczy tylko. Nadziei. Zawsze, kiedy jestem pewna, że coś się skończyło, że nie ma sensu, że spalone i pozamiatane, uspokajam się i spokojnie brnę do przodu. Wtedy on kurwa przychodzi do mnie i z niewinnym uśmieszkiem mówi : "a może jednak...?" I rozpierdala mi wszystko na nowo.
|
|
 |
|
, wszystko zaczyna się pieprzyć , gdy nie możesz bez kogoś żyć .
|
|
 |
|
To, że dałam sobie z Tobą spokój nie oznacza jednak, że całkiem zapomniałam o tym, co było. Bo chociaż nie jesteśmy już razem te wszystkie wspomnienia są czegoś warte.
|
|
 |
|
A jakbyś miał przycisk ' Lubie to ' , naciskałabym cały dzień.
|
|
 |
|
Miał w sobie coś dziwnego . Czasami pragnęła go tak bardzo choć daleko mu było do ideału . Zrujnował wszystkie wyimaginowane postacie w jej głowie . Pokonał ich mimo , że nie był tak doskonały . Miał jednak wielką zaletę - był realny . Tak realny , że gdy nocą dotykał jej twarzy cała drżała.
|
|
 |
|
Czasem życie bywa strasznie, okropnie ironiczne. Podsuwa nam pod nos, to, czego pragniemy, a jednocześnie nie pozwala tego wziąć.
|
|
 |
|
A co jeśli, nie potrafię być lepsza ?
|
|
 |
|
Chciałabym faceta, który widząc mnie pijaną zaniósłby mnie na rękach do domu, zamiast robić awantury o to, jak mogłam się tak spić. I wreszcie chciałabym faceta, któremu nie przeszkadzałaby moja cholerna nieśmiałość i ciągle zmiany humorów.
|
|
|
|