 |
|
dobra, jest sukinsynem. skurwielem, który traktuje dziewczynę jak zabawkę, jedną z wielu, który zmienia ją co jakiś czas na nową, aby nie popaść w chorą rutynę. kretynem wpadającym w coraz to nowsze uzależnienia - wóda, hera, koka. pod hasłem 'przyjaciel' trzyma osobę, która zapożyczy Mu działkę kiedy będzie na głodzie. miłością darzy narkotyki. nie uznaje czegoś takiego jak 'rodzina', matka i ojciec są Mu zupełnie obcymi osobami. jednak jest też człowiekiem dzięki któremu byłam przez pewien czas szczęśliwa. do cna możliwości.
|
|
 |
|
Droga Matematyko! Dorośnij i zacznij wreszcie sama rozwiązywać swoje problemy.
|
|
 |
|
Dlaczego ona nigdy nie wiedziała czego chce.? Bała się wszystkiego, może dlatego, że za dużo w życiu przeszła.? Chciała zaznać szczęścia, bo nie chciała być dłużej nieszczęśliwa. Aż w końcu przyszedł ktoś, kto pokochał ją taką jaką była. Lecz ona się bała. Wiedziała, że wraz z miłością idzie nieszczęście, a tego się właśnie bała. Nie chciała być nieszczęśliwa.
|
|
 |
|
Abstrahując od altruistycznych zagadnień metafizycznego pietyzmu, mogę pokusić się o stwierdzenie, że konwersacja z tobą pobudza moje zmysły.
|
|
 |
|
A jak umrę, to powiedz mojej żonie.. że.. ją zdradzałem.. Z MĘŻCZYZNAMI xD
|
|
 |
|
niezrozumiałe uczucia wędrujące po mnie non stop , wnoszące pesymistyczne tło.
|
|
 |
|
na ustach wciąż uśmiech , lecz po Twoich oczach wprawiony przyjaciel pozna, że życie łamie Ci się na pół
|
|
|
|