 |
|
Nie ważne jak będzie, ale chce iść przez to pojebane życie z tobą.
|
|
 |
|
Nie puszczaj mojej dłoni i nie pozwól , bym ja puściła Twoją .
|
|
 |
|
chciałabym żebyś był, tu i teraz, bez żadnego ale. przyszedł, przytulił, nie mówiąc nic. to by rozwiązało wszystkie moje problemy, nie wierzysz? przyjdź.
|
|
 |
|
krzyczał na nią. wyzywał od najgorszych. wziął za ramiona i w amoku zaczął ją szarpać. przycisnął do ściany, krzycząc w twarz, że nie jest nic warta. słowa nie bolały, wyzywiska również. najbardziej jednak bolała świadomość, że chociaż powinna, nie potrafi go znienawidzić. w końcu zadał jej cios na tyle mocny, że osunęła się po purpurowej ścianie i upadła. kucnął nad nią cedząc przez zęby kolejne wyzwiska. - przytul mnie. - wyszpetała rozhisteryzowana. popatrzył na nią zdezenteriowany. objęła go, a on w końcu zamilkł.
|
|
 |
|
bywają dni w których czuję, że mam skłonności do ADHD .
|
|
 |
|
Jeśli nasz znajomość ma wyglądać na co dwutygodniowym zamienieniu słowa i co miesięcznym wychodzeniu ze znajomymi. to nie dziękuje, zrezygnuje.
|
|
 |
|
co w tobie jest takiego, że nikt nie potrafi mi cię zastąpić?
|
|
 |
|
nie oczekuj zbyt wiele, a nie rozczarujesz się.
|
|
 |
|
chcę być jedyną, która sprawia, że jesteś szczęśliwy.
|
|
 |
|
nawet nie masz pojęcia jak bardzo wpływa na moje zachowanie twoja nieobecność.
|
|
 |
|
bo grunt to się nie przyzwyczajać.
|
|
 |
|
ona tak jakby czekała, a on tak jakby miał to gdzieś.
|
|
|
|