 |
|
lepiej jedno słowo przed niż dwa po. ol.l
|
|
 |
|
Zbliżał się semestru koniec same banie w dzienniku Jeszcze mogłaby to wykuć i spokojnie pozdawać ale jak się poskładać zacząć normalnie myśleć kiedy się utraciło to co było najbliższe...
Mówi sobie "oprzytomnij, już nic z tego nie będzie"/ rambo olka historia
|
|
 |
|
łatwiej mnie skurwić niż naprawdę polubić
|
|
 |
|
nie mamy głowy żeby nagle się zmieniać, cała skołowana kasa idzie na wódkę i temat
|
|
 |
|
łzy, rozpacz, wódka gorzka i kawa, papieros, noc o proszkach
|
|
 |
|
czeka cię kolejne smutne jutro.
|
|
 |
|
słyszysz szept ale krzyku nie usłyszysz
|
|
 |
|
ta cała miłość ? co ty człowieku pieprzysz jaka miłość ?
|
|
 |
|
zapomniałam uczuć, nic stracone, każdy i tak obraca głowę w inna stronę
|
|
 |
|
„znów się kłócę już nawet nie wiem o co rozmawiamy o uczuciach a ja mowie chłodno. Mój dialog to samo siema pijemy. Jestem wolna a czuje się jak na uwięzi i możne jestem za słaba i boje się stabilności.”
|
|
 |
|
i nagle skończy się to wszystko w co wierzysz, wszystko co kochasz, zasypie śnieg.
|
|
|
|