 |
|
Czy to nie ironia? Spośród milionów facetów na świecie spotkałam właśnie jego. właśnie w nim się zakochałam. właśnie on postanowił mnie zranić.
|
|
 |
|
Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła Cie zobaczyć, przytulić, złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy. Bym mogła nosić twoją za dużą bluzę, która przesiąknięta będzie twoim zapachem. Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupotę, by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami. Po prostu bądź, zostań, i nie odchodź.
|
|
 |
|
Nie chciała od niego nic, prócz bycia przy nim. Ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił.
|
|
 |
|
Wzięła garść tabletek bo to nic nie boli, połykając wszystkie zasnęła powoli...
|
|
 |
|
Powinieneś ją przeprosić za wszystko co złe. Powinieneś mocno ją do siebie przytulić i obiecać, że 'kiedyś' nigdy się nie powtórzy, że przyszłość będzie lepsza. Ona na to zasługuję, bo uwierz, że kocha Cię swoim złamanym sercem bardziej niż nie jedna, która kiedykolwiek cię kochała. Przejrzyj idioto na oczy i zobacz, że znalazłeś diament wśród tandety, który zrobi wiele dla tej miłość. Przeproś ją, przeproś za łzy, ból w klatce piersiowej, ból duszy i te noce, które płynęły na zapominaniu Twojego uśmiechu i gestów. Przeproś za istnienie, które zadaję tyle cierpienia, pokaż, że ją szanujesz, że doceniasz i bez niej nie ma Ciebie. Ona na to zasługuję dupku.
|
|
 |
|
może nie powinnam myśleć, że coś z tego wyjdzie. co z tego, że jest cudowny, jeśli on 'kocha' każdą.
|
|
 |
|
Nie jest ok, wcale nie jest ok, kurwa.
|
|
 |
|
tęsknota zabija, pamiętasz? sam mi to powtarzałeś, chociaż dziś już ciebie nie ma.
|
|
 |
|
Każde głębsze uczucie prowadzi do cierpienia. Miłość bez cierpienia nie jest miłością.
|
|
 |
|
być może to jak się teraz czuje jest spowodowane zbyt wygórowaną ilością nadziei lub po prostu idiotyczną naiwnością.
|
|
 |
|
Zapomnij o mnie i nie wspominaj mojego imienia . Mnie już dla Ciebie nie ma./ net.
|
|
 |
|
Kolejnej nocy zaznaczyła na ścianie kreskę, zupełnie jak ludzie w więzieniu. Było ich dosyć sporo. Przeliczyła wszystkie i uśmiechnęła się lekko do siebie. -No. To już 13 noc w miesiącu, kiedy przez Ciebie nie mogę zasnąć.
|
|
|
|