 |
|
''ktoś odejdzie w czerń nocy,zaczynasz go doceniać.''
|
|
 |
|
''wiedziałaś,to już koniec,uczuć detoks.''
|
|
 |
|
''twarze są miłe tylko gdy ktoś coś zechce.''
|
|
 |
|
'''tęsknie,gdy nie ma cię przy mnie.jesteś żarem,bez niego stygnę
i choć bywają akcje perfidne,nie zamienię ciebie na żadne inne.jesteś wszystkim,reszta w tle.biegnę za tobą po skruszonym szkle.
przecinam skórę, ale nie dbam o to
.wykrwawiam się dla ciebie z ochotą,
wszystko po to by z tobą być.
Ty moim a ja twoim cieniem i
dla tych chwil chce mi się żyć.coś ciągnie mnie,jak magnes,do ciebie.''
|
|
 |
|
chce tu z tobą godnie żyć,nic dookoła – tylko ja i ty.
|
|
 |
|
każdy dzień spędzamy osobno.
|
|
 |
|
''jesteś wszystkim,reszta w tle.''
|
|
 |
|
''tęsknie,gdy nie ma Cię przy mnie.''
|
|
 |
|
''chcę tylko z Tobą za rękę iść.''
|
|
 |
|
Pozwól mi poczuć ciepło swoich pełnych ust w ten chłodny wieczór, który jest tak nieunikniony jak ból serca po odejściu nadzieii. Daj mi swoją dłoń i zamknij ją w mojej byśmy mogli iść na oślep rzucając jedynie niewinne spojrzenia na ludzi próbujących odgadnąć tajemnicę naszych dusz. Czuję powiew wiatru na karku, otul mnie swoimi ramionami, bym zyskał pewność wiecznej stabilizacji przy Twoim boku. Nie żyjmy wspomnieniami, lecz tym co jest teraz, one jedynie nauczyły nas cierpienia, którego dziś tak chcemy unikać. Księżyc umilkł, a nasze serca zaczynają konwersację miłości. Gdzie Cię odnajdę w ten ponury i szary dzień? Jesteś jeszcze w mojej duszy, czy czeka mnie dłuższa podróż po kawałek serca dający mi powietrze?/mr.lonely
|
|
 |
|
nie chcę słyszeć więcej,jak nienawidzisz mnie.
|
|
 |
|
trudno jest,gdy serce pali mnie.
|
|
|
|