 |
"Wróciłem do domu. Nie wiedziałem, co zrobić z tęsknotą za kimś, kogo się nie pamięta, ani co zrobić z przytuleniem, na które się czeka całe życie."
|
|
 |
Niewiele jest w stanie wstrząsnąć moim światem. Ty to robisz... a nawet się nie starasz
|
|
 |
Nic mi z ciebie nie zostało nagle.
|
|
 |
"Leżę, stopą wystukując rytm. Liczę każdą z sufitowych rys. I nagle elektryczna staję się. Muszę wyjść, muszę wyjść natychmiast gdzieś!"
|
|
 |
Kiedyś byłam skłonna myśleć, iż to miłość z rozsądku. Że to taki jej rodzaj, który pozwala Ci mocno stąpać po ziemi. Z czasem przerodziło się to w coś tak głębokiego, że głowa w chmurach to za mało. Ja świruję z miłości. Co ciekawe, można myśleć o drugiej osobie całkiem zdrowo, nie trzeba zamartwiać się, czy aby nie jest się zdradzanym, co ów partner porabia, z kim teraz jest? Najważniejsze jest zaufanie, a przecież to niezbędna pewność, która pozwala utrzymywać najlepsze relacje. Mam szczęście, że doświadczam tego na własnej skórze.
|
|
 |
Nie chcę kochać bardziej. Za duże ryzyko. To może mnie zniszczyć. To ja muszę mieć przewagę.
|
|
 |
W końcu mogę być przy kimś sobą. Jeśli wstydzisz się być dla drugiej osoby taką, jaką jesteś naprawdę, wiedz, że wspólna przyszłość skazana jest na niepowodzenie. Tak się po prostu nie da.
|
|
 |
Nadal nie jestem w stanie wyjaśnić, jak mu się udało mnie zdobyć. Brałam pod uwagę niebywałą dobroć, anielski urok, delikatność, nieśmiałość, naturalność. I to, że mnie słuchał.
|
|
 |
Odkrywanie siebie każdego dnia coraz bardziej. Tak naprawdę się nie znamy, poznajemy i poznawać będziemy do końca życia.
|
|
 |
Ale to cudowne uczucie, ta pewność niepewności, te wahania, ta labilność.
|
|
 |
Naprawdę, nie sądziłam, że to się TAK potoczy.
Nigdy nie myślałam, że to JA będę tęskniła bardziej, pisała częściej, kochała mocniej.
|
|
|
|