 |
|
Jeśli nie możesz pokonać wroga, to po prostu przyłącz się do niego. ;- ))
|
|
 |
|
Ze zmęczenia same opadają już powieki. Ty tam jesteś i będziesz na wieki. ♥
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy, one są zwierciadłem duszy.
|
|
 |
|
Jeśli jesteś tam Boże, wysłuchaj mnie, proszę.. ♥
|
|
 |
|
Musimy poczekać, żeby wszystko się ułożyło.
|
|
 |
|
Czasami rzeczy, które bardzo chciałaś przychodzą za późno, a wtedy Ty ich kompletnie nie chcesz.
|
|
 |
|
Zapomnę, zapomnę - muszę zapomnieć. ♥
|
|
 |
|
Jakiś frajer się nudzi i wymyśla absurdy, ten świat jest piękny tylko ludzie to kurwy ! ;- ))
|
|
 |
|
Dziękuje za mile spędzony wieczór dziewczynki! Oby wróżba się sprawdziła. ♥ [ Natalia, Justyna ] ;- ))
|
|
 |
|
Kurwa przestań, proszę, wiem, jestem bardzo zła, wiem, wiem ile się nawciągałam, ile przechlałam, i ilu ludzi zraniłam, nie musisz mi tego przypominać, te ciągłe gadanie rozwija we mnie instynkt samodestrukcyjny, staram się z tego wyjść, staram się nie odrzucać i przestać nienawidzić samą siebie. / ekstaaza
|
|
 |
|
Nie, nie, nie. Jesteś dobra, wiesz? Tak bardzo kochana, o tak wielkim sercu, które potrafi i chce kochać, ale zawsze zostaje ugodzone nożem i pojmuje, że to uczucie było szczere, jednostronnie. Dlaczego jesteś dla siebie taka okrutna, powiesz mi? I wtedy spoglądam w lustro i mam ochotę strzelić w pysk temu odbiciu przede mną. Tak skurwiale szarym z miną bez wyrazu, ustami ułożonymi neutralnie i twarzą niezdradzającą żadnych emocji, zduszone wewnątrz. Czy możesz to dla mnie zrobić i pokazać mi, że nie jestem taką złą, jaką myślę, że jestem, każdego ranka patrząc w lustro i nie widząc nic prócz wypisanej w zamglonych od łez oczach zwykłej beznadziejności? Że nie jestem beznadziejna aż tak, a warta choć trochę? Choć trochę warta tego, by poznać miłość kierowaną do mnie, poznać uśmiech i szczęście, warta życia i mieć dla kogo żyć i by ten On żył dla mnie? Bym poczuła, że ten mięsień od urodzenia znajdujący się w mojej klatce piersiowej z lewej strony bije po coś, co ma sens? / dzekson
|
|
 |
|
czasami, patrząc w lustro, ze zdziwieniem w oczach zadaję sobie pytanie: 'jak Ty kurwa dałaś radę?'. patrzę na siebie, i nie mogę uwierzyć w to, jak podniosłam się po tym wszystkim. spoglądam na nadgarstki, i dziwię się, że byłam tak silna, by nigdy nie przejechać po nich żyletką. spoglądam na tabletki, i nie potrafię uwierzyć w to, że nigdy nie wzięłam ich o kilka za dużo. biorę wtedy głęboki oddech, i z uśmiechem na ustach cicho powtarzam sobie:'to dla Niego - bo nigdy by nie chciał żebym się poddała'. / veriolla
|
|
|
|