 |
|
gdy jestem szczęśliwa, wszyscy są obok. ale gdy tylko robię się smutna i potrzebuję porozmawiać, nagle wszyscy odnajdują swoje problemy i znikają. zostaję sama, a jedynym towarzyszem jest przykrość. / tonatyle
|
|
 |
|
z własnego doświadczenia wiem, że kobieta nie potrafi zapomnieć, kobieta przeistacza tylko wspomnienia w historie, które będzie opowiadać wnukom. / ansomia
|
|
 |
|
http://cdn.ebaumsworld.com/mediaFiles/picture/730195/84392060.gif xD
|
|
 |
|
wiesz dlaczego nigdy nie będę w pełni usatysfakcjonowana? ponieważ moje marzenia nie są możliwe do spełnienia. są zbyt ciężkie, wyimaginowane i przesłodzone do szpiku kości. nigdy nie poczuję się lepiej, ponieważ myślę głównie o bólach. zawsze znajdą się ludzie, którym nie dam szansy i będę tęsknić za osobami z przeszłości. a przede wszystkim, wykończą mnie wspomnienia, ponieważ nawet jeśli wiem, że tęsknota ich nie przywróci, to i tak ciężko mi je odepchnąć. / tonatyle
|
|
 |
|
Nie gryzę. A nawet jeśli to obiecuję, że będzie Ci się podobać.
|
|
 |
|
"trzeba mieć wrażliwość księżniczki i wytrzymałość kurwy..."
|
|
 |
|
Najlepsze w takich znajomościach jest to, że nigdy nie trzeba marwić się jak potoczy się rozmowa. Nie widzieliśmy się tyle czasu to jest o czym gadać. Ciągnie mnie żeby w końcu napić się z kimś, kto nie będzie cały czas obgadywać innych, a ja nie będę musiała siedzieć i pilnować się żeby nie powiedzieć przypadkiem za dużo. Mam swoich ludzi, z którymi z pewnychy przyczyn się już nie trzymam. Większość z nich jest gdzieś za granicami naszego kraju, a ci tutaj mają inny plan na życie i nadal zamierzają całymi dniami chlać. Nie znaczy to jednak, że nie mam ochoty raz na jakiś czas się z nim spotkać, pogadać, zapytać co słychać i powspominać wszystkie nasze chore akcje, a było tego sporo.
|
|
 |
|
przecież nie codziennie poznaje się takiego wspaniałego chłopaka, który w moich oczach nawet z każdą wadą jest nieskazitelnie idealny.
|
|
 |
|
podziwiam Go za tę anielską cierpliwość do mojej osoby. za te zrozumienie i wytrwałość, gdy kolejny raz z rzędy witam go obrażoną miną, a nie buziakiem. podziwiam go za trwanie przy mnie, w każdej sytuacji. nawet gdy płaczę, gdy okładam Go pięściami ze złości, On nie odsuwa się, a wręcz przeciwnie, czeka cierpliwie aż się uspokoję, przytula tak mocno, tak stanowczo, wiedząc, że już po wszystkim, że moje humorki minęły. podziwiam Go, że nie zostawił mnie, chociaż powodów miał aż nadto, że podjął się wyzwania i zaczął scalać moje serce w jedność. podziwiam Go za przetrwanie każdej kłótni, choć większość stworzona została przez moją osobę. podziwiam Go za tak wiele rzeczy, jednocześnie uwielbiając. bo przecież jest, bo przecież trwa, bo przecież nadal chcę trzymać moją dłoń i moją zniszczoną duszę kochać. bo odważył się przebić mur, którym od dawna się odgradzałam i zostać. na chwilę, na dłuższą chwilę, na wieczność.
|
|
 |
|
przyzwyczaiłam się już do niego, do częstych sprzeczek, uśmiechów i dziwnych spojrzeń.
|
|
 |
|
nigdy nie ufaj nikomu do końca, bez względu na to kim ta osoba dla ciebie jest.
|
|
|
|