 |
|
Ostatnio całe dnie spędzam w mojej głowie, na myśleniu o Tobie, planowaniu, uśmiechaniu się w myślach, na denerwowaniu się i tłumieniu dreszczy oczekiwania, wyobrażaniu sobie co poczuję gdy znowu zobaczę Ciebie, Twój uśmiech na mój widok, głupia, wizualizuje sobie szczęście by każdego wieczoru stwierdzać, że to bez sensu, bo nie jestem nawet w stanie sobie tego wyobrazić i mimo to, każdego ranka robić to od nowa.
|
|
 |
|
Poukładałam sobie wreszcie w głowie, szkoda tylko, że nawet nie marze o tym, że to mógłby być ostatni raz kiedy muszę to robić.
|
|
 |
|
- Zazdroszczę Ci, jednego dnia robisz to, jesteś tutaj, drugiego dnia jesteś gdzieś indziej, z kimś innym, bawisz się, nie przywiązujesz... - Chuj z tego, tak naprawdę o niczym tak nie marzę, jak o stabilności.
|
|
 |
|
a czy sens znajdziemy w codziennym budzeniu się do życia?
|
|
 |
|
Obiecałam ci, że zajmę się domem, będę pilnować młodszej siostry i nie pozwolę jej wpaść w kłomoty, pomogę ojcu i sama sobie nie zaszkodzę. Przecież się staram, kurwa. / rzaba
|
|
 |
|
Nie wylewam łez za kołnierz. / rzaba
|
|
 |
|
Jest różnica między 'jesteś dla mnie jak powietrze' a 'jesteś dla mnie jak tlen'. / rzaba
|
|
 |
|
Jesteś dziwką nic więcej, amen do chuja. / jnds
|
|
 |
|
Ćpunem może i jestem, ale z sercem. / jnds
|
|
 |
|
I kończysz jarając sama szlug za szlugiem pod chatą. / rzaba
|
|
 |
|
Ludzie śmieją się z ciebie i ze mnie. Gadają, że nas nie ma, siejąc ferment. / rzaba
|
|
|
|