 |
|
jak mogłem wszystko spierdolić i zejść na złą drogę?
romantyk i kłamca, alkoholik i ćpun.
dziś moje życie jest tak analogowe,
jakby soundtrack do niego wyprodukował Noon.
|
|
 |
|
u usycha serce, to miejsce nas boli.
to jest moje życie, moje choć wiem, że
ty czujesz się jakbym opowiadał o twoim.
|
|
 |
|
i zaczęło łzawić niebo i napawać niepokojem
|
|
 |
|
Zaledwie wczoraj
było najlepszym czasem naszego życia.
|
|
 |
|
Nieważne
Znajdę kogoś takiego jak ty,
Życzę ci też wszystkiego najlepszego
Nie zapomnij o mnie, błagałam,
|
|
 |
|
zamknij mordę, nie szczekaj!
|
|
 |
|
To dobre, ty nie mogłeś, a ja mogłem, a teraz masz kurwa problem
|
|
 |
|
Ludzie wierzą kolorom, tak bez przerwy, idą siedzieć za białe, zielonym koją nerwy
|
|
 |
|
Za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć
ale ambicja brała górę by zostawić to dla siebie
A dziś za późno, nie umiem tak głośno krzyczeć
żebyście tam gdzie jesteście mogli mnie usłyszeć
|
|
 |
|
nigdy już nie będziesz inny, się nie zarzekaj, przed samym sobą się nie ucieka.
|
|
 |
|
Jedno słowo może zabić, drugie może dać nadzieję, ale trzecie czasami lepiej zostawić dla siebie.
|
|
 |
|
W momentach rozbicia czujesz gniew, ale nic nie mów. Ludzie mają dosyć Cię, mają dość swoich problemów
|
|
|
|