 |
|
Nie pozwól,żeby jakiś bydlak sobie pomyślał,że jesteś jego własnością.Każdemu z nich się wydaje,że jak pójdziesz z Nim do łóżka,to już potem może Cię nazywać idiotycznym zdrobnieniem zamiast imienia,klepać po boku jak krowę i przestać przepuszczać Cię w drzwiach.Nic bardziej mylnego,moja droga.
|
|
 |
|
A ja czuję,że w moim środku nie ma normalnego serca,to jakiś obcy podrób,rozdrapywany zardzewiałym widelcem.Nigdy nie miałam zawału,ale to jest gorsze.
|
|
 |
|
A potem zaczęło się pieprzyć,co jest dużo ciekawsze,bo u każdego wszystko zaczyna się pieprzyć trochę inaczej.
|
|
 |
|
Swoją drogą,zawsze jest jakieś "tylko,że",założę się,że wszystkie największe osobiste tragedie tego zasranego świata zaczynają się od zwrotu "tylko,że".
|
|
 |
|
Niedorzecznie idealny plan już nic nie znaczy..
|
|
 |
|
" Póki starczy sił i starczy Ci tchu /Ile w stanie jesteś dać, by znaleźć się tu /Zobaczyć wschód i dotknąć go /Bądź silny, wierz mi /Opłaci się to... " ..
|
|
 |
|
Dobra słowa też mogą być przyczyną cierpienia..
|
|
 |
|
Czasami los bywa zaskakujący. Sprawia, że świat zwykłej dziewczyny się zmienia. Takiej, która nigdy się w niczym nie wychylała, nie rzucała się w oczy, nikogo nie obchodziła, dla nikogo nic nie znaczyła, nie była nikomu potrzebna, do niczego się nie nadawała, wszystko psuła, czego tylko się dotknęła. Sprawia, że spełniają się jej marzenia. Takie, o których śniła nocami, nigdy nikomu ich nie zdradziła, które podziwiała tylko w filmach, które pomagały jej przeżyć dzień, przetrwać w najtrudniejszych chwilach, przeczekać wiele godzin, dni, miesięcy. Sprawia, że przestaje wegetować a zaczyna żyć. Prawdziwie. Dla kogoś. Odnajduje swą duszę, radość, jakby się odrodziła bez skutków ubocznych po nieodwracalnej, odległej, tragicznej śmierci. A wszystko przez jedno, nieznane jej dotąd uczucie..
|
|
 |
|
chodzę wyprostowana, z uśmiechem na twarzy. przeciwstawiam się problemom, staram się rozwiązywać tak, by nie wadziły w moim życiu. uśmiecham się do wspomnień, nareszcie. jednak bywają dni, gdy zwyczajnie się zginam. gdy nogi uginają się pod masą chwil z przeszłości, które właśnie przywędrowały do mojej głowy w formie wspomnianych wcześniej wspomnień. mam wtedy zwyczajnie dość - znikam. nie ma mnie wtedy dla nikogo. zamykam się w pokoju i się poddaję. najzwyczajniej w świecie pokonują mnie chwile słabości, które posiada chyba każdy z nas.
|
|
 |
|
Daj mi czas, przecież wiem o czym marzysz.
|
|
 |
|
- To niemożliwe!
- To tylko kwestia wiary.
|
|
 |
|
'są takie rzeczy,
których chciałbym nie widzieć,
nie prosić Boga,
by następny dzień mógł ulgę przynieść...'
|
|
|
|