 |
|
zawsze będziesz ważny , cześć /s
|
|
 |
|
wciąż powtarzają mi , że nie lubię nikogo , nie lubię niczego i wiecznie jest mi źle . a jak ma być ? każdy człowiek na mojej drodze choćby jednym gestem potrafi wywołać bolesne wspomnienie , każda rzecz i miejsce przywracają w myślach wszystko to , co teraz tak cholernie boli. to co kiedyś sprawiało , że byłam szczęśliwa , to co aktualnie wywołuje na mojej twarzy smutek i to przez co tak cholernie płaczę nocami w poduszkę. nienawidzę świata. zbyt dużo wspomnień /smajliii
|
|
 |
|
Nie możesz rościć sobie do mnie prawa, supr pięknie, będę czekał aż zrozumiesz, że chcesz być ze mną i mnie kochasz, bajki są piękne.
|
|
 |
|
nie wiem co już czuję do niego. z jednej strony nie wyobrażam sobie bez niego życia a wizja tego, że mogłoby zabraknąć mnie przeraża. tak bardzo potrzebuje jego słów i gestów, że mnie kocha i to nadal ma sens ale z drugiej - nie czekam już na wiadomości od niego, nie pytam go ciągle jak bardzo mnie kocha ani nie oczekuje od niego niczego więcej. nawet czasem chcę, żeby to wszystko się zakończyło a on odszedł bo może wtedy byłoby lepiej a moje złamane serce po pewnym czasie zregenerowałoby się choć trochę./whistle
|
|
 |
|
i znów mama i tata pytają czy mam chłopaka, a ja tylko cicho odpowiadam nie, bo nie mam siły mówić im, że mogłabym ich mieć na pęczki, ale tylko ten jeden,którego chcę najbardziej na całym świecie, jest za daleko./?
|
|
 |
|
z każdym dniem, z każdą minutą i kolejnym pomysłem na zmiane nic się nie dzieje. nadal on jest w tej popierdolonej głowie. nadal serce kocha a wspomnienia są wszytskim co najcenniejsze. i choć chciałabym zapomnieć, nie potrafie. nie potrafie spojrzeć na innego chłopaka tak jak na niego, owszem powiem że ten lub tamten jest przystojny, ale zaraz stwierdzam że nie tak jak on. tylko dlaczego, skoro po tym wszytskim zostały nam jedynie spojrzenia i garstka słów. [ kocham_skurwiela ]
|
|
 |
|
Co w niej kochałem?Dosłownie wszystko.Kochałem jej delikatną barwę głosu,która potrafiła być uwodząca ale i stanowcza i ostra.Jej czysto błękitne tęczówki w których dostrzegałem błysk szczęścia przy każdym spotkaniu.Jej wredny charakter który przeznaczony był nawet dla mnie.Kochałem ją za każdy akt miłości którym mnie obdarzała.Obmywała każdą ranę dzielnie znosząc moje napady złości.Wspierała za każdym razem gdy popełniałem błędy.Odciągała od nałogów,dbała,zaciskała pięści przy każdej awanturze,gdy nie potrafiłem się pohamować.Rozumiała,każde złe słowo,które padało z moich ust.Kochałem jej intuicje i przeczucie,zawsze wiedziała kiedy coś się wydarzyło i nigdy nie zwątpiła w moje człowieczeństwo,które gdzieś tam we mnie tkwiło i ze skurwiela zrobiła mężczyznę przepełnionego uczuciem właśnie do niej. Kochałem ją za upartość która doprowadzała ją zawsze do ostatniego słowa i nie pozwalała sobą manipulować.Codziennie kochałem ją bardziej z każdym powrotem ale i odejściem/zakochany_skurwiel
|
|
 |
|
'zgubiłem serce na ulicy jest niczyje
i może krzyczy a może wcale nie bije
już się nie kryję z tym, że nigdy nie umiałem
żyć sam ze sobą, tylko ja, nie dojrzałem
żeby być tym kim chciałem, idź idź dalej
... nie patrz na mnie, chowam twarz za żalem
I kiedy jestem prawdziwy? Kiedy rzucam wkurwieniem?
Czy kiedy mówię o tym, że chcę być najlepszy na scenie?
zamknij mordę, czasem pluję w lustro
zazwyczaj w środku nocy gdy nie mogę usnąć
I krzyczę: Houston! mamy problem chyba
jest 4 w nocy a ja nie mam już piwa..'
|
|
 |
|
''Przyszedłem po ciebie i ujrzałem cie martwą,
więc rozerwałem niebo i zabrałem cie stamtąd
nie pytaj czy warto mnie, ja jestem ślepcem
mam swoją ideę, idę i depcze kwestie te
które testem głębokości w ranach są,
wybacz kochana ten świat nie był dla nas,
bo planował zamach na to co piękne w nas jest
jeden duch trzy pasje, serc Haile Selassie
nieważne jak nazwiesz to co od lat łączy nas
bo pacynki na linach pragną dreszczy na kończynach,
więc nie pytaj mnie o finał, kochanie ja w nim nie grałem
nie pytaj mnie co będzie dalej, pozwól oszaleć.''
|
|
 |
|
Wiesz jak wyobrażam sobie nasz powrót? Będzie piękny słoneczny dzień, dzień w którym będę wiedziała, że wszystko jest poukładane i przyjdę ubrana w niebieską sukienkę na sąd ostateczny w Twoich ramionach, przytulisz mnie albo wygnasz pokazując drogę po nieboskłonach.
|
|
 |
|
Możliwe, że obudzę się, gdy będzie już za późno, gdy moja miłość do Ciebie będzie silna, lecz dla Ciebie nie będzie znaczyła już nic.
|
|
 |
|
To nie jest takie proste, jestem złą kobietą, zepsutą do granic możliwości. Nie chcesz mnie takiej, nie jestem taka jak kiedyś, nie ma we mnie już nic dobrego, ale wierze, że jesli jesteś mi pisany to będziesz, kiedy moje uczucia obudzą się na nowo, kiedy znów będe chciała walczyć o Ciebie z całym światem, ja kontra rzeczywistość.
|
|
|
|