 |
|
co teraz zrobię nie wiem,wiem na pewno że będzie to coś nowego
|
|
 |
|
Przytulmy się na zgodę.To będzie wystarczająco piękne.
|
|
 |
|
byłam nieprzytomna, jakby wszystko zginęło razem z Nim.
|
|
 |
|
dobrze, że się uśmiechasz.
|
|
 |
|
dopóki nie pojawiłeś się w moim życiu,nigdy nie traciłam nas sobą panowania.
|
|
 |
|
nigdy nie miałam czegoś,czego tak bardzo bym pragnęła i nigdy nie miałam nic do stracenia.
|
|
 |
|
Jestem impulsywna,robię rózne rzeczy.Kiedy zunam,że chcę puszczać latawce,zaraz zaczynam ro robić.
|
|
 |
|
nigdy nie pozwoliłabym Ci odejść.
|
|
 |
|
naprawdę staram się zrozumieć Twój sposób bycia,ale moje serce chyba jeszcze nie umie się z tym uporać
|
|
 |
|
To nie była miłostka, która przytrafiała się każdemu. Nie była to przygoda trwająca najwyżej kilka tygodni, z podpisem "dopóki mi się nie znudzi". To było uczucie, które tak naprawdę nigdy nikomu się nie przydarzyło. Historia, o której można by pisać kilkutomowe książki, tworzyć filmy. Piętnastolatka zakochana w ćpunie z mnóstwem perspektyw na przyszłość. Związek, któremu tak naprawdę nikt nie dawał szans. I słusznie. Nie było tu żadnego szczęśliwego zakończenia. Młoda dziewczyna skończyła na odwyku, a chłopak w więzieniu. Skąd to wiem? Bo jestem tą dziewczyną. Mimo tych kilku lat, co noc śni mi się jego twarz. Twarz osoby, która dała mi tak wiele miłości, i tak wiele cierpienia.
|
|
 |
|
poryta już psycha, pech i zaszkodziło komuś. nie styka, oddychasz, przychodzisz po więcej znowu. / sobota
|
|
 |
|
Obiecywał, że będzie ze mną na dobre i na złe. Mówił, że nie zniszczy nas nawet monotonia, bo jeśli się kogoś kocha, nawet to nie jest problemem. Mówił, że jestem dla niego najważniejsza, i że jego serce jest moje. Co wieczór przysięgał mi, że nigdy mnie nie zostawi, choćbyśmy nie wiadomo jak bardzo doprowadzali się do wzrostu ciśnienia. Codziennie walczyliśmy ze sobą słowami. Aż pewnego dnia zabiło Nas milczenie.
|
|
|
|