 |
|
'Nauczyłem się umierać w sobie.
Nauczyłem się ukrywać cały strach.'
|
|
 |
|
znów zapomniany ból domaga się wolności.
|
|
 |
|
Wypisała szczere słowa na odwrocie zdjęcia z przyjaciółkami, gdy je znajdą będą wiedziały całą prawdę. Spaliła zaświadczenie od lekarza o niedożywieniu i konieczności leczenia. Przejechała palcami po swojej kolekcji książek przypominając sobie historie w nich zawarte. Spoglądnęła na tablice korkową i uśmiechnęła się widząc wszystko co na niej było. Wtuliła się w koszulkę swojego chłopaka, którą miała na sobie. Skrzywiła się jedynie czując pieczenie na nodze. Podciągnęła koszulkę i chłodnymi dłońmi przejechała po śladach cięć. To zrozumiałe dlaczego podjęła taką a nie inną decyzję w swoim życiu. Była pewna tego, co miało nadejść kolejnej nocy, tak jak nigdy nie była pewna niczego innego w swoim życiu, a to poczucie utwierdzało ją w tym, że to dobry wybór. Właściwa decyzja. / rebelangel
|
|
 |
|
Wszystko dookoła pulsowało, wrzało a ona siedziała emanując spokojem. Spokój miała widoczny w oczach, głosie i półuśmiechu widniejącym na twarzy. Spokój zanim zatraci się we własnej nicości. Ostatnie 24 godziny uśmiechów, ciepłych słów, delikatnych gestów. Ostanie 24 godziny, kilka oddechów, szeptów, słów. Ostatnie 24 godziny i zatopi się w nicości wierząc, że kiedy się obudzi, po tej drugiej stornie bedzie już znacznie lepiej. Spojrzała na zegarek z delikatnym uśmiechem i cichym westchnięciem - ostatnie 24 godziny. / rebelangel
|
|
 |
|
wiesz. jakby mnie znał to wiedziałby czemu ja go tak gnoje za to że pisze do mnie. wiedziałby o co mi chodzi. wiedziałby że to moja obrona. moje radzenie sobie z tym. zawsze taka byłam. nie obnosiłam się ze swoimi uczuciami. on to wiedział. nawet chciał zmienić. ale nadal taka jestem. on to kurwa powinien wiedzieć.
|
|
 |
|
Zrozumiałam, jak bardzo można się pomylić, patrząc ludziom w oczy.
|
|
 |
|
Właściwie nie wiem co robić.. może... umrzeć? Czemu nie. Już czas. Jeszcze tylko statnie 48 godzin na pożegnanie. Będę się uśmiechać jak nigdy przedtem. Będę się śmiała głośno biegając po domu. Jutro będę uprawiała genialny seks z chłopakiem a kolejnego dnia spędzę najlepszy dzień z przyjaciółmi. A gdy zapadnie zmrok, odejdę ze spokojem, bo przecież nie ma czego się bać. Nie ma nic gorszego niż piekło które przeżyłam na ziemi. / rebelangel
|
|
 |
|
to spadło, pierdolnęło z ogromnej wysokości, gubiąc w sile upadku swój sens. rozsypało się, potłukło, rozbiło i rozleciało się każdy w inną stronę, resztki gdzieś jeszcze niezdarnie powbijały się w serce i delikatnie pobolewają przy każdym wspomnieniu. już się nie uda, nie da rady zebrać w całość, nie sklei się pod wpływem naszego ciepła, nie złoży z powodu najpiękniejszych wypowiedzianych słów ku sobie, nie połączy się, już nie wróci. [ slaglove ♥♥♥]
|
|
 |
|
zabawne jest to, że nikt nigdy naprawdę nie wie jak bardzo ktoś cierpi. mógłbyś stać obok kogoś kompletnie zniszczonego i nawet o tym nie wiedzieć.
|
|
 |
|
Się chyba trochę w tym wszystkim pogubiłam.
|
|
|
|