 |
|
Przyznaj się, czasami chciałabyś, żeby pozwolili Ci być słabą. Żeby ktoś po prostu Cię przytulił, ukołysał jak małe dziecko i nie oczekiwał lepszego charakteru, lepszych ocen, szczuplejszego ciała i szczerszego uśmiechu. Pozwoliłby Ci się wypłakać i przez tą jedną pieprzoną chwilę mogłabyś się rozpaść w czyichś ramionach. Potem wstaniesz taka jak zawsze, ale każdy z nas potrzebuję takiego momentu. Kompletnego upadku, całkowitej akceptacji otoczenia i wtedy, kiedy już jest najbardziej żałosnym człowiekiem jakiego znasz, on odbija się od dna i znowu jest silny. Czasami pozwól komuś umrzeć na Twoich rękach.
|
|
 |
|
Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć, jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet, jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje ten podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przez przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu?
|
|
 |
|
Musisz iść. wbrew przeciwnościom tego świata. Idź nawet jak nie masz już do kogo wracać.
|
|
 |
|
Uśmiechnij się zamiast chwytać za głowę.
Takie jest życie, zrozum to człowiek. Możesz
być gorszy, możesz być lepszy. Prędzej czy
później czas wszystko spieprzy.
|
|
 |
|
Czasami człowiek stoi na krawędzi przepaści, na samym końcu świata. Gdy zastanawia się nad skokiem w dół, uzmysławia sobie, że życie przebiegł szybko,
goniony przez wrogów, którzy szczuli go ogniem swoich płonących pochodni. Człowiek nie zatrzymał się ani razu, nie wie czym jest miłość, bądź piękno. Nie wie, czym jest życie, przez które przebiegł zbyt prędko z
zamkniętymi oczami, aby dobiec na metę jako pierwszy. Metę, która okazała się niczym. Tutaj
wygrany to człowiek, kóry dystans życia pokonuje wolno, czując każde uderzenia serca.
|
|
 |
|
Mogłabym napisać milion wersów, o tym jak cierpię. Klnąć jeszcze głośniej i jeszcze częściej,
albo odejść, nie mówiąc nic więcej.
|
|
 |
|
Trudno jest odbudować coś czego już
praktycznie nie ma.
|
|
 |
|
Czasem nie mówię nikomu jak naprawdę się
czuje. Nie dlatego, że nie wiem. Nie dlatego,
że boję się ich reakcji. Nie dlatego, że im nie
ufam, ale dlatego, że nie znajdę
odpowiednich słów, żeby mogli choć w
małym stopniu mnie zrozumieć.
|
|
 |
|
Coś waliło się w moim życiu,
coś wymykało mi się z rąk, bałam się.
|
|
 |
|
Bo to nie czasy, ze gdy miałeś problem to biegłeś do mamy
z płaczem, opowiadając jej jak to koleżanka z klasy połamała Ci nowe kredki. To czasy kiedy
robisz wszystko by mama nie zobaczyła zapuchniętych od
płaczu oczu, bo przeciez nie powiesz jej, że przyjaciolka łamie Ci serce.
|
|
 |
|
Popełniłam wiele błędów, wiem,ale dzięki nim nauczyłam się, że życie nie jest takie proste i trzeba nauczyć się walczyć z każdą przeciwnością losu. Być silnym, nie poddawać się. Tylko wstać i walczyć o to by było nam jak
najlepiej.
Walczyć o swoje szczęście.
|
|
 |
|
Czasami mam wrażenie, że serce człowieka to
nic więcej jak zwyczajna półka, którą można
obciążyć tylko do pewnego stopnia, bo w
końcu coś musi z niej spaść i będzie trzeba
pozbierać roztrzaskane szczątki.
|
|
|
|