 |
|
zazdroszczę Ci. w każdej chwili możesz odejść ode mnie. a ja od siebie nie mogę.
|
|
 |
|
słuchawka prysznicowa wie o mnie więcej, niż ktokolwiek inny. słucha pokornie. spowiadam się jej codziennie
choć już dawno straciłam wiarę
grzeszysz w mojej głowie
spłukuję wszystkie nieczyste myśli
zmywam z siebie ślady twoich ust
wycieram skrupulatnie krople wstydu
mogę już wyjść do ludzi
bo na ludzi nigdy nie wyjdę
|
|
 |
|
Kiedy stoisz przede mną i patrzysz na mnie, cóż Ty wiesz o moich wewnętrznych cierpieniach i cóż ja wiem o Twoich. Nawet gdybym upadł przed Tobą i szlochając powiedział Ci o moich, cóż więcej mógłbyś wiedzieć o mnie niż wiesz o piekle, kiedy ktoś opowiada, że jest gorące i straszliwe.
|
|
 |
|
Nie, wszystko jest OK. Naprawdę. Dzięki. Trzymajcie się. Buziaki. Po prostu wszystko wokół mnie zaczyna się palić, topić jak błona fotograficzna w kontakcie z kwasem, ktoś wziął mój życiorys i zaczął go sobie kruszyć w palcach jak martwy liść. Nic się nie dzieje.
|
|
 |
|
Because we still desire what is forbidden..
|
|
 |
|
Kiedy mój ukochany mnie zostawił, a mimo to ja zdecydowałam się dalej utrzymywać z nim kontakt ludzie dziwili się po co to robię. Kiedy mówiłam, że czekam i mam nadzieję, że wszystko się ułoży pukali się w głowę i twierdzili, że już dawno zwariowałam i powinnam w końcu dać sobie spokój. A teraz kiedy postanowiłam, że to czas odpuścić, zakończyć wszystko, co pozostało i wreszcie przestać czekać twierdzą, że warto jeszcze dać mu szansę, że muszę się zastanowić, że powinnam moment poczekać. Widzisz co bym nie zrobiła w opinii ludzi robię źle. Im wszystkim nigdy nie będzie podobać się to jakie decyzje podejmujemy, więc nie patrz na innych, nie słuchaj ich mądrości tylko żyj według siebie i tego co podpowie Ci serce. To Ty jesteś najważniejsza, nie ludzie, pamiętaj. / napisana
|
|
 |
|
Najszczęśliwszych ludzi czuć pod wieczór aż w niebie.
|
|
 |
|
Bądź
tu i teraz. Po prostu tu i po prostu teraz. Bez oczekiwań i bez obaw,
bez jutra i bez wczoraj, bez utrzymywania i bez odpychania.
Z pełną przytomnością – tu i teraz.
|
|
 |
|
podejdź, przytul, pocałuj, nie puszczaj..♥
|
|
 |
|
Warszawa jest dla mnie jak taka stara, brzydka żona. Nie kocham jej, nie lubię, nie podoba mi się i nigdy nie podobała, ale przecież zawsze do niej wracam. Wracam, choć mam na świecie rozsiane różne kochanki, z którymi właściwie mogłabym się ożenić. Ale nie żenię się.
|
|
 |
|
To nie tylko inni muszą mnie znosić. Ja sam muszę siebie samego znosić i nie idzie mi to wcale łatwo.
|
|
 |
|
rozbierz mnie. słowo w słowo. a zobaczysz ile noszę milczenia.
|
|
|
|