 |
w prawdziwej miłości nie chodzi o to by być nierozłącznym, tylko o to, aby rozłąka nic nie zmieniła.
|
|
 |
proszę cie tylko o jedno. uśmiechaj się jak najczęściej. nie ważne, czy dla mnie, czy dla niej. uśmiechaj się. bo tylko dzięki temu widokowi czuję, że żyję.
|
|
 |
spójrz na jej zdjęcie, zobacz co straciłeś. zastanów się kim dla ciebie była i dlaczego się zmieniłeś.
|
|
 |
kto kocha bardziej jest zawsze podległy i musi cierpieć...
|
|
 |
przytulić, wypłakać i powiedzieć jaki świat jest zły.
|
|
 |
Tęsknię. Jakoś tak zupełnie beznadziejnie.
|
|
 |
Obiecywał "na zawsze", mam rację? Mówił, że jest tylko Twój, prawda? Powtarzał, że nikt i nic was nie rozłączy, chyba się nie mylę? A teraz pomyśl... Czy warto było wysłuchiwać tych kłamstw? Pomyśl. Bo przecież jego już nie ma, zauważyłaś?
|
|
 |
Patrzysz jak odchodzę,ale nic nie robisz.
|
|
 |
myślałam, że brakuje mi czułości, a nie ciebie. dopiero umawiając się z kilkoma chłopakami, będąc w luźnych związkach, zrozumiałam, że to brak twojej osoby powoduje u mnie bóle głowy i serca.
|
|
 |
bolą mnie te twoje czekoladowe, tajemnicze oczy, boli mnie twoja bluza, w której kidyś dumnie paradowałam, boli mnie twój uśmiech. bolisz mnie ty.
|
|
 |
tak. jestem o ciebie zazdrosna. piekielnie zazdrosna. nie mogę patrzeć jaki jesteś przy niej szczęśliwy. jak trzymasz ją za rękę. nie mogę. nie mam już siły. myślałam, że będę twarda, że nie zrobi to na mnie żadnego wrażenia. myliłam się. jednak nie znam siebie aż tak dobrze. i mimo tego, że mnie tak skrzywdziłeś, chciałabym być na jej miejscu...
|
|
|
|