 |
Może przez to szukałem spokoju w samotności w momencie kiedy potrzebowałem bliskości, pamiętasz? Mieliśmy pokazać plecy światu, a skończyło się jak zwykle - pierdolone fatum
|
|
 |
najgorzej przyzwyczaić się do człowieka, którego już później nie zastąpi ci nikt , mimo ,że jest o niebo lepszy...
|
|
 |
że wszystko pięknie, że będzie lepiej, a jest ten sam syf
|
|
 |
więc nie pytaj co ze mną, jakoś trzymam się nieźle, chociaż wkurwia mnie to wiesz, co ma być to będzie jeszcze
|
|
 |
marna frajda dopierdolić masochiście
|
|
 |
tylko spokojnie, powoli, żeby niczego nie spierdolić
|
|
 |
teraz gdy nasz okręt tonie ty stoisz po ich stronie
|
|
 |
chore czasy to i chora przesada, żenada
|
|
 |
obiecuje, zapomnisz o mnie do jutra
|
|
 |
Być spadającą gwiazdą w czyichś marzeniach i spełniać każde życzenie.
|
|
 |
Będą mi zabierać spokój w chwilach szczęścia, przypominać koszmary w snach.
|
|
 |
nie to miejsce, nie ten czas
|
|
|
|