 |
Twój ojciec jest chyba piekarzem, bo zajebiste z Ciebie ciacho. ♥
|
|
 |
wystarczyłaby mi Twoja miłość, dużo nie wymagam.
|
|
 |
nie odbierał. godzinę, dwie, dziesięć. straciłam nadzieję. myślałam, że zgarnęli go ze sprzętem. myliłam się. załatwiał 'interesy'. znowu z tą blond dziunią? rozpłakałam się, padłam na ziemię i nie wiem co działo się potem. obudziłam się na szpitalnym łóżku, trzymał moją, małą dłoń. -'już więcej nie zostawię Cię, nie wyjadę.'-obiecał.
|
|
 |
myślałam, że to koszmar, niestety myliłam się. to chora rzeczywistość wystawiła mnie na śmiertelną próbę. wiesz, jak to jest, gdy najbliższa Ci osoba zdradza Cię? pewnie się domyślasz.
|
|
 |
- gdy byłem mały bałem się szczurów, pająków, ciemności, teraz boję się tylko jednego. - czego? - zapytałam zaskoczona, był taki dzielny, co może budzić w nim jakikolwiek lęk. - tego, iż stracę Ciebie, że ze mną zerwiesz. nie wiedziałam co powiedzieć, pocałowałam go w czoło. czuł to samo co ja.
|
|
 |
tak , tak kolego . przy Tobie wariuje ze szczęścia . ;D
|
|
 |
Składasz się z tego wszystkiego, czego mi brak. ♥
|
|
 |
Niech Twoje imię będzie na kapslach Tymbarka. < 3
|
|
 |
I chce Cię mieć przy sobie, nawet wtedy, gdy nie pasujesz mi do sukienki. < 3
|
|
 |
Doszłam do wniosku, że moje imię idealnie współgra z Twoim nazwiskiem. ;*
|
|
 |
Ty zawsze rozjaśnisz pochmurne dni ;*
|
|
|
|