 |
|
[cz31] To już wiem dlaczego tak łatwo jej poszło z tą myślą, ze to koniec. Karol. Popapraniec. W sumie mogłem się domyślić. Niecałe pół roku? To od tamtego czasu nam się pieprzy! Cholera!
-Zdradziłaś mnie i ukrywałaś to przede mną!? Zamiast zerwać& Potrafiłaś żyć z tym i patrzec mi w oczy? Jesteś stuknięta.
-O przepraszam. Chwila słabości. Robert nie chciałam cię skrzywdzić. Przepraszam.
Tylko tyle. Tak bez przekonania i skruchy w głosie. Nie wierzyłem, że jest jej przykro.
-Uważaj ciężarówka!!- tylko tyle zdążyłem powiedzieć
-Ma Pan lekkie obrażenia. Stłuczenia i parę siniaków. Spał Pan 4 dni. Lekkie wstrząśnienie mózgu spowodowało, ze zostanie Pan jakiś czas na obserwacji.
Co jest? Łeb mnie napierdziela. Jakiś lekarz wisi nade mną. Nic nie pamiętam, tylko Izę, auto.O kurwa!
-Co z Izą.!?- zacząłem, gdy tylko sobie wszystko uświadomiłem.
-Jej stan jest stabilny. Ale zapadła w śpiączkę.Przykro mi.
|
|
 |
|
A po 10 kieliszku, 2 szklance szampana i 8 papierosach nawet Twoje odejście staje się zabawne.
|
|
 |
|
27.03.2012 - dla niektórych data jak każda inna, dla innych dzień w którym wszystko zdarzyło się obrócić o 360 stopni. Nie da się opisać bólu jaki tkwi we mnie do tej pory, gdy tylko wracam wspomnieniami do tamtego dnia. Wiem ze jesteś, że czuwasz, że wspierasz, że będziesz ze mną mimo wszystko Mamo.
|
|
 |
|
najgorzej, jak się komuś coś wydaje.
|
|
 |
|
Są takie zdania, po których kropka brzmi doprawdy niezwykle wyraźnie.
|
|
 |
|
Wolałabym żebyś wolał tylko ze mną. Żebym wystarczała.
|
|
 |
|
- Jakoś sobie poradzę.
- Jakoś sobie radzić to nie jest życie.
|
|
 |
|
Zamykaj każdy dzień i nie wracaj do niego. Zrobiłeś, co mogłeś. Palnąłeś przy tym parę gaf i niedorzeczności. Zapomnij o nich tak szybko, jak tylko potrafisz. Jutro będzie nowy dzień. Rozpocznij go bez zmartwień, w nastroju zbyt dobrym, aby przejmować się bzdurami z przeszłości.
|
|
 |
|
Jeśli wszystko idzie dobrze, to znaczy, że o czymś nie wiesz.
|
|
 |
|
To przypadki okazują się w życiu najciekawsze.
|
|
 |
|
Siadam otoczony ludźmi, ale samotny. Mówią do mnie, rozmawiają ze sobą, jednak ich nie słyszę, więc nakazuję mojej twarzy, by się uśmiechnęła, dzięki temu nikt nic nie zauważy.
|
|
 |
|
Co się z tobą dzieje? Z czym ty walczysz?
|
|
|
|