 |
|
Przeglądając archiwum gg zauważyła, że zawsze odzywali się do siebie na zmianę. Ostatnim razem napisał on, wszystko wskazywało no to że jej kolej. To dlatego od 2 miesięcy milczy- pomyślała... Nadzieja dodała - "pewnie czeka stęskniony aż napiszesz". Otworzyła okienko, wystukała to czym zawsze się witali: 'hej', dwukropek i gwiazdke. Rozsądek wciskając klawisz backspace usunął dwukropek i gwiazdkę, pozostawił suche 'hej'. Jednak w to wszystko nagle wtrąciła się duma, zamknęła okienko rozmowy, mówiąc ' gdyby mu tylko zależało nie wyliczałby czyja kolej". Złość usunęła go z listy kontaktów. - ' nie tak łatwo moja droga' - obserwując to wszystko, drwiąco wyszeptała pamięć.
|
|
 |
|
Zauważyliście, że łza ma kształt połowy złamanego serca?
|
|
 |
|
Że co?! Że kurwa co?!?! Że życie jest piękne? PIĘKNE kurwa?!?! to ja jednak muszę zmienić psychotropy...
|
|
 |
|
Nie chciała usłyszeć prawdy. Nie chciała usłyszeć tego że musi jakoś żyć dalej. Pragnęła po prostu.. zresztą, sama już nie wiedziała czego pragnęła. Chciała być nieszczęśliwa. Wydawało jej się to właściwe i na miejscu.
|
|
 |
|
I przychodzi taki moment, że po prostu odpuszczasz .
|
|
 |
|
Ona kochała igrać z ogniem.
|
|
 |
|
Afery, liczne romanse, rozbierane sesje zdjęciowe, ostre imprezy, związki z nieodpowiednimi mężczyznami, wyzywające zachowania i zabójcze kreacje.
Mężczyźni marzą o niegrzecznych dziewczynach, a one kochają mężczyzn.
Grzeczne dziewczynki idą do nieba ... a nie grzeczne mają raj na ziemi. ;)
|
|
 |
|
Nigdy więcej miłych dziewcząt, jesteśmy miłe jak czegoś chcemy.
|
|
 |
|
- jesteś cała przemoknięta! - krzyknął, widząc ją w progu mieszkania. - rozbieraj się, natychmiast! - nie tak szybko, kochanie. - powiedziała, drwiąco. - zrzucaj to mokre ubranie, ja nie żartuję. przecież się przeziębisz. - powiedział z troską w oczach. rozebrała się do naga, a później niechlujnie zarzuciła na siebie, za duży sweter. - wyglądam jak własna babcia, powiedziała, siadając w fotelu. - lubię dojrzałe kobiety. - zażartował, podając jej ręcznik. wycierała swoje miedziane włosy. klęknął przed nią. - co Ty wyprawiasz? - zapytała. masz takie zmarznięte stopy. chcesz zachorować? - spytał, ubierając na jej nogi wielkie, pluszowe kapcie. - nienawidzę kiedy się tak obsesyjnie o mnie troszczysz. zdenerwowany, podniósł ją, przerzucił sobie przez ramię i wystawił za drzwi. - co Ty wyprawiasz?! - spytała. - musisz się rozchorować. - że co?! - dopiero, gdy będziesz chora, a ja będę mógł siedzieć przy Tobie przez 24/h podając Ci syrop, zobaczysz co to troska. - oszalałeś? - nie. zwyczajnie lubię Cię irytować, kochanie.
|
|
 |
|
staram się unikać tego paraliżującego uczucia - gdy serce boli Cię tak cholernie mocno, i masz wrażenie , że zaraz rozerwie się w pół. jak to robię ? to proste, przestałam patrzeć w Twoje oczy.
|
|
 |
|
On był najlepszy w czekaniu , Ona w dawaniu nadziei.
|
|
 |
|
ulalala w górę wódka , dzisiaj balujemy tak jakby nie miało być jutra .
|
|
|
|