 |
|
Obudź mnie jutro. Za tydzień, za dwa, za miesiąc, za rok. Gdy już nie będzie tak boleć. Gdy będę mogła bez żalu spojrzeć Ci w oczy. Obudź mnie, gdy ona przestanie Cię kochać. Gdy dostrzeżesz moje nieporadne starania. Gdy dostrzeżesz swój błąd. Albo proszę, zniknij. Obudzę się w świecie bez Ciebie. Zacznę na nowo oddychać. Moje serce zacznie na nowo bić. Znowu się zakocham i to nie w Tobie. Żegnaj. Dobranoc.
|
|
 |
|
Najbardziej będę tęsknić za tą chwilą, kiedy po powrocie do domu nadal czułam Twój zapach.
|
|
 |
|
Kocham Cię za każdy pocałunek, za każdą czułość, za każdą udrękę, którą sprawia mi każda Twoja nieobecność i kocham Cię za radość, którą mi dajesz i sens życia, bo wiem, że żyję dla Ciebie..
|
|
 |
|
Nie wiedziałam, czego pragnę, dopóki nie odkryłam, że mogę to stracić.
|
|
 |
|
Nie jestem pozbawiona uczuć, jestem pozbawiona współczucia dla idiotów.
|
|
 |
|
Tęsknię za każdą sekundą, w której byliśmy razem.
|
|
 |
|
Trzeba być bardzo pijanym, żeby móc tak pisać. Ale mówię Ci - gdybym miał gwarancję, że będę z Tobą chociaż rok, a potem mnie zabiją - przyjechałbym do Ciebie. Nie ma, nie było - okazuje się - nic ważniejszego od Ciebie.
|
|
 |
|
Po prostu jest lato. Po prostu jest gorąco i wtedy w każdym otwiera się tunel potrzeb, wysyłanie serii żarliwych próśb, aby w twoim życiu stało się coś, co naprawdę zapamiętasz, i aby było rzeczywiste, dotykowe, z całą gamą zmysłów.
|
|
 |
|
Ludzie siedzą latem do późnego wieczora i palą papierosy, szepczą, snują marzenia, flirtują i wiedzą w głębi serca, że nic ich lepszego w życiu nie spotka.
|
|
 |
|
Mamy po kilkanaście lat, cholera to jest dopiero początek naszego życia, powinniśmy wstawać każdego ranka z uśmiechem na ustach, bo każdy ranek to nowy początek. Nawet widząc deszcz i mgłę za oknem. A my zakrywamy kołdrą głowę i najchętniej nie wychodzilibyśmy z łóżka.
|
|
 |
|
a to co nie pozwala mi zasnać to te tysiace możliwości jakie miałam, a których już nigdy wiecej nie będę mieć.
|
|
 |
|
nawet nie zdajesz sobie sprawy ile wiadomosci do Ciebie jest w moim notatniku, ktorych nigdy nie wysle, ani nie przeczytam bo albo uwazam je za niestosowne, albo sa obnazone wstydem albo zwyczajnie boje wypowiedziec je na glos.
|
|
|
|