 |
|
z czasem wszystko sie psuje i w końcu znika.
|
|
 |
|
zaczynamy tak samo ale kończymy różnie,
bo życie sypie się nam z rąk niczym puzzle.
|
|
 |
|
Pustka nigdy nie jest bezdomna. Wdziera się przez otwarte okna samotności.
|
|
 |
|
i mój śmiech, gdy dowiedziałam się, że kochasz największą kur.wę, którą znam.
|
|
 |
|
stwórzmy całość, zamiast być ułamkiem.
|
|
 |
|
I może dobrze, że los nie postawił na nas, w tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania.
|
|
 |
|
Ten pocałunek wcale nie musi być ostatnim.
|
|
 |
|
Pojawiłeś się znowu? Fajnie. Dawno nie płakałam.
|
|
 |
|
Brakuje mi Ciebie, czasem za bardzo, czasem wciąż, a nawet do dziś i jeszcze teraz.
|
|
 |
|
i to nieustanne pragnienie by posmakować jeszcze raz Twoich warg.
|
|
 |
|
Oczy tego pana. Pamiętam. Brązowe były.
|
|
|
|