 |
|
i możesz być z siebie dumny, jesteś autorem moich łez.
|
|
 |
|
TO nazywasz dobrym rozwiązaniem? uważasz, że odpowiednio postąpiliśmy, rozstając się? czy dobrym aspektem są moje łzy, krzyk, ból i tęsknota co noc? a Twoje rozkojarzenie i niemoc poskładania wszystkiego do kupy - może to jest właściwe? schowaj choć raz tą chorą dumę do kieszeni, zapomnijmy o słowach które padły niepotrzebnie, żyjmy tak jak kiedyś za czasów gdy byliśmy szczęśliwi. razem.
|
|
 |
|
obudzić się ponownie. tym razem przy Twoim boku.
|
|
 |
|
do niedawna nie pomyślałabym, że gdzieś tam jest taka osoba jak Ty, brunet, około metr osiemdziesiąt, głębokie, szmaragdowe spojrzenie. do niedawna nie miałam pojęcia o miłości w relacji damsko-męskiej. do niedawna moje serce było w całości, nie w drobnych kawałeczkach.
|
|
 |
|
wybacz jeśli źle interpretowałam Twoje sygnały. przepraszam jeśli pomyliłam nienawiść z miłością.
|
|
 |
|
powiedziałeś, że nie zasługuję na Ciebie, na nic co jest związane z Tobą. więc zabieraj się łaskawie z tymi wszystkimi łzami, tęsknotą, która nawiedza mnie w nocy i bólem rozrywającym klatkę piersiową dwadzieścia cztery godziny na dobę - i nie pierdol, kotku, że nie masz z tym nic wspólnego. dobrze wiemy, że jesteś autorem tych żałosnych zjawisk w moim życiu.
|
|
 |
|
odnalazłam sens. postanowiłam żyć dalej.
|
|
 |
|
'Zabrali mu słońce, pierdolone słońce. Tak radosne i tak gorące. Zabrali mu słońce i poznali z nocą.' - Nagły Atak Spawacza ;3
|
|
 |
|
nie jestem zazdrosna. boli mnie tylko fakt, że inna może Cię mieć - a ja nie.
|
|
 |
|
wiele chciałabym z siebie wyrzucić. niejedną pretensję w stosunku do Ciebie, chciałabym wykrzyknąć Ci w twarz. tylko wiesz, zbyt mało słów istnieje by opisać to, co czuję. zbyt nienormalny jest ten stan.
|
|
 |
|
wtedy pojawił się On, niczym mój prywatny anioł, specjalnie dla mnie, wiecznie przy boku. na prawdę dziwisz się, że przestałam wierzyć w miłość, kiedy postanowił odejść? kiedy rzucając denne 'siemka, maleńka, było miło' - odszedł? uważasz, iż byłabym w stanie po raz kolejny mówić komuś, że kocham? sądzisz, że przeszłoby mi to w ogóle przez gardło?
|
|
 |
|
zastanawia mnie tylko dlaczego nie nazwali Cię Szczęście. tak idealnie do tego pasujesz.
|
|
|
|