 |
|
wymaż z pamięci, że kiedyś byłam na wyłączność, że rozmawialiśmy, pisaliśmy i zawsze śmialiśmy się razem, że kiedyś mogłam nazwać Cię moim szczęściem, kotem, kimś bardzo ważnym. że kiedyś ufałam, potrafiłam być i sobą poprawiać Ci każdy najgorszy humor. może po prostu zapomnij, że kiedykolwiek istniałam i chciałam być w Twoim sercu, chociaż obok. | endoftime.
|
|
 |
|
to może w końcu przestań ze mną rozmawiać, obiecywać cokolwiek, pierdolić same słodkie rzeczy, po prostu powiedź, że tak serio przeszkadzam Ci w życiu a ja spróbuję zapomnieć i odwalić się na dobre. | endoftime.
|
|
 |
|
jejuś czuje, że moje złe kręgi które latały nade mną od ponad trzech miesięcy oddalają się ode mnie. powoli ale ode mnie. od razu chce mi się żyć. ostatnie dwa dni, to były w końcu pozytywne dni w tym całym zakłamaniu i niechęci ! jestem taka zajebiście szczęśliwa. oby teraz tego nie zepsuć. czuje, że ta iskierka nadziei, którą mam teraz w sobie, nie zgaśnie tak szybko jak przybyła. / rastabeejbe
|
|
 |
|
chociaż podobno jestem małolatą zniszczoną życiem, to wiedź kurwa, że ja przynajmniej w chuj ryzykuję grając w to życie a nie siedzę i czekam, aż samo mi spierdoli. | endoftime.
|
|
 |
|
skojarz mnie z towarem, który dziś w śmiertelnej dawce wstrzyknę Ci jak Ice Cube, dam Ci buzi zanim zaśniesz. | Peja.
|
|
 |
|
na przekór temu, co było tu niemożliwe, w żywym sercu zawsze światło jest żywe. doceniam te serdeczne gesty, które ratują duszę. Ty martwisz się o jutro, ja nie muszę. |
Mrokas feat. Kaczor i Waber.
|
|
 |
|
wyższa liga, jej ciało mógł mieć jedynie w myślach.
|
|
 |
|
za każdym razem po dziesiątym kieliszku Ty i Twoje odejście staje się w chuj zabawne, a to co było między Nami po prostu nieważne. | endoftime.
|
|
 |
|
kiedyś chciałam tylko usłyszeć z Twoich ust, że tęsknisz, mieć pewność, że zależy Ci na mnie. a dzisiaj? to już nieważne, jutro i tak pozostanie tylko kilka wspomnień, ale mimo wszystko ja nigdy nie zapomnę. | endoftime.
|
|
 |
|
patrz tyle lat, nic się nie zmienia, browary w dłoniach, jointy w zębach, miłość w burdelach. | Pezet & Małolat.
|
|
 |
|
' Przepraszam, że czasami unikam odpowiedzenia Ci `cześć`, że nie patrzę Ci prosto w oczy, gdy z Tobą rozmawiam i wszelkie spotkania omijam szerokim łukiem. Ja po prostu nie chcę sobie robić nadziei. Nie mam zamiaru leczyć się z Ciebie całymi miesiącami, a później w ciągu kilku minut zmarnować tego, nad czym tak mocno pracowałam. '
|
|
 |
|
' - a od dziś nie pale, nie jem słodyczy i zakocham się w tym roku. będzie cudownie. cholera jasna, widział ktoś moje papierosy ! - krzyknęła sięgając po wielkie ciastko z kremem. '
|
|
|
|